fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Interpretacje podatkowe

Termin na wezwanie organu można przywrócić

Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek
Upływ czternastodniowego terminu na pisemne wezwanie do usunięcia naruszenia prawa nie zamyka ostatecznie drogi sądowej
Takie wnioski wypływają z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 14 marca 2011 r. (sygnatura akt: I FPS 5/10).
Orzeczenie zostało wydane w poszerzonym, siedmioosobowym składzie na skutek przedstawienia przez trzyosobowy skład NSA pytania prawnego budzącego poważne wątpliwości. NSA uznał, że nie wyda wiążącej wszystkie sądy administracyjne uchwały, tylko wyrok. Można się jednak spodziewać, że będzie on miał duże znaczenie w praktyce sądów.
Sprawa, którą zajmował się wczoraj NSA, dotyczyła  terminu do wezwania organu administracji do usunięcia naruszenia prawa. Jest to tzw. nadzwyczajny środek odwoławczy, z którego można skorzystać w sytuacji, gdy ustawa nie przewiduje możliwości złożenia odwołania ani zażalenia. Taki przypadek występuje, gdy podatnik otrzymuje niekorzystną dla niego indywidualną interpretację prawa podatkowego. Interpretacje wydają w imieniu ministra finansów dyrektorzy izb skarbowych. Nie można ich podważać zwykłymi środkami zaskarżenia, gdyż nad ministrem finansów nie ma organu podatkowego wyższego stopnia.
Wyrok siedmiu sędziów ma duże znaczenie, choć formalnie wiąże tylko w jednej sprawie
Po to, by umożliwić stronie uzyskanie pozytywnego rozstrzygnięcia, zanim wniesie ona skargę do sądu, wprowadzono instytucję wezwania do usunięcia naruszenia prawa. Wnosi się je na piśmie, w terminie 14 dni, do organu, który wydał interpretację. Dla organu jest to szansa autokorekty wydanej wcześniej interpretacji.
Wezwanie jest również konieczne do sądowej kontroli działań administracji. Zgodnie  z art.  52 § 1 prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi skargę do sądu można wnieść po wyczerpaniu środków zaskarżenia, jeżeli służyły one skarżącemu przed organem właściwym w sprawie. Bez wezwania do usunięcia naruszenia prawa strona nie może więc wszcząć postępowania sądowego.
W sprawie przed NSA były prezentowane dwa stanowiska odnośnie do charakteru opisanego w art. 52 § 3 ppsa czternastodniowego terminu do wezwania. Zgodnie z pierwszym, prezentowanym przez podatnika, jest to tzw. termin prawa procesowego.  Jeśli podatnik spóźnił się z wezwaniem, termin do jego wniesienia należałoby przywrócić po spełnieniu pewnych warunków. Warunki  te to uprawdopodobnienie, że  uchybienie nastąpiło bez winy podatnika, złożenie wniosku o przywrócenie terminu w ciągu siedmiu dni od ustania przyczyny jego niedotrzymania oraz dokonanie razem z wniesieniem wniosku czynności, co do której termin już minął. Do tego stanowiska przyłączył się prokurator.
Zgodnie z drugim poglądem, prezentowanym przez ministra finansów, jest to termin materialnoprawny, którego nie można przywrócić. Jednym z argumentów za tym stanowiskiem jest brzmienie art. 14h ordynacji podatkowej. Wymienia on przepisy ordynacji, które mają zastosowanie do interpretacji podatkowych, lecz brak w nim działu 4., rozdziału 7., który reguluje instytucję przywrócenia terminu.
NSA przychylił się do pierwszego stanowiska.
O tym, czy termin jest procesowy, czy materialny,  decyduje cel jego wprowadzenia. Wezwanie do usunięcia naruszenia prawa ma umożliwić sądową kontrolę działalności organów administracyjnych – uzasadniał sąd. Zgodnie z wyrokiem termin na wezwanie do usunięcia naruszenia prawa należy traktować tak samo jak termin na odwołanie i zażalenie.
sygnatura akt: I FPS 5/10
Czytaj też:
 
Zobacz też:
 
Nasz poradnik  » Interpretacje podatkowe
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA