Warszawa

Cztery nowe domy przy pałacu Brühla

SPINKA
Zabytkowa posiadłość ministra Henryka Brühla się rozpada, ponieważ właściciel zagroził konserwatorowi, że nie wyremontuje nieruchomości, jeśli nie dostanie pozwolenia na zabudowę dworkowego parku. I wystarał się już o pierwszą zgodę
Właściciel, który kilka lat temu kupił pałacyk i okalający go dwuhektarowy park przy ul. Muzealnej 1, chce na terenie objętym ochroną konserwatorską wybudować cztery budynki.
We wrześniu stołeczny konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka wstępnie zaakceptowała pomysł zabudowy zachodniej części działki, w tym budowę parkingu. – Ale nic nie zostało jeszcze przesądzone – tłumaczy „Rz” Ewa Nekanda-Trepka. – Na razie pozytywnie zaopiniowałam wstępną propozycję zagospodarowania terenu.
Ostateczna decyzja w sprawie Młocin ma zapaść jeszcze w tym roku, gdy inwestor przedstawi projekt. W marcu ubiegłego roku „Rz” opisała plany wybudowania dziewięciu apartamentowców na terenie młocińskiej posiadłości. Za wydanie zgody na kuriozalną zabudowę posadą zapłacił wojewódzki konserwator zabytków Ryszard Głowacz. Jeszcze kilka tygodni temu Ewa Nekanda-Trepka wykluczała współpracę z właścicielem. A tuż po objęciu stanowiska konserwatora zapowiadała: – Zmuszę go do wyremontowania dworku. W maju wystawiła nawet nakaz przeprowadzenia prac budowlanych. Odgrażała się, że jeśli właściciel nie podporządkuje się jej decyzji, pałac zostanie odrestaurowany na ich koszt przez miasto. Kolejnym krokiem miało być wejście na hipotekę i przejęcie zabytku. Ale na zapowiedziach się skończyło. Powód – generalny konserwator zabytków, wiceminister kultury Tomasz Merta, piąty miesiąc rozpatruje odwołanie od decyzji o remoncie. A pełnomocnik właścicielki nieruchomości (jest nią żona Sławomira Tomaszewskiego, honorowego prezesa austriackiego Forum Polonii) przyznał w rozmowie z nami, że remontu i tak nie będzie. – W nowych budynkach chcemy urządzić szkołę i hotel. Dopóki nie dostaniemy na nie zgody, pałacyk będzie niszczał – mówi pełnomocnik Andrzej Michalik. Plany zabudowy Młocin wzburzyły obrońców zabytków. – Skandal! Zabudowa Młocin jest wykluczona – mówi Andrzej Sołtan, prezes warszawskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zabytkami. Zespół Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy zapowiedział, że złoży do ratusza wniosek o odwołanie Ewy Nekandy-Trepki ze stanowiska.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL