Literatura

Nike za powieść o duchu historii

Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
Nagrodą Nike uhonorowano ponownie tego samego autora. Myśliwski odebrał laur za "Traktat o łuskaniu fasoli". Dziesięć lat temu otrzymał ją za "Widnokrąg"
Wieczór rozpoczął się od prezentacji siedmiu tytułów dopuszczonych do finału. Gdy przyszła kolej na Myśliwskiego, publiczność zgromadzona w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego i widzowie Programu 2 TVP usłyszeli: - Pisarz nie powinien komentować własnego dzieła. Nie powinien wyjaśniać, o co mu chodziło. Najlepiej gdyby zaraz po premierze umarł i w ogóle się nie wtrącał.
Chwilę później autor "Traktatu..." przyjął statuetkę dłuta Gustawa Zemły i czek na 100 tys. zł. - To nie kokieteria - powiedział. - Jestem zaskoczony. Nie spodziewałem się, że łaskawy dla mnie los podszepnie jurorom, by znów nagrodzili moją książkę.
Dodał też, że "nagroda Nike będzie się utrzymywała jako ostoja polskiego słowa, co jest też zadaniem literatury". -Wyróżniliśmy wybitną powieść o ludzkim doświadczeniu i duchu historii -komentował dla "Rz" członek jury Marian Stala. - Myśliwski podjął próbę stworzenia wielkiej epiki ze świadomością, że czas wielkiej epiki minął. I zwyciężył. Jego powieść jest realistyczna, a przy tym metaforyczna. Wiele scen zapada w pamięć i trudno się od nich uwolnić. - Ze wszystkimi utworami Wiesława Myśliwskiego, począwszy od debiutanckiego "Nagiego sadu" aż po "Widnokrąg" i "Traktat..." miałem osobiste i intensywne doświadczenia -mówił członek jury Henryk Bereza. - I nie zgadzam się z częścią krytyki, że w tych książkach powtarzają się tematy, konwencje i język. Każda książka stwarzała nową jakość intelektualną i artystyczną, choć oczywiście miały też pewien wspólny rys. Ale tak jest z dziełem każdego wielkiego pisarza, czy to będzie Tołstoj, Dostojewski czy Stendhal. Jeżeli pisarz całkowicie zmienia się z utworu na utwór, to znaczy, że jest grafomanem. - Tytuł miałem obmyślony już trzydzieści lat temu - powiedział Myśliwski "Rz". - Już wtedy wydawało mi się, że rozmowy, jakie towarzyszyły łuskaniu fasoli, mogłyby posłużyć za strukturę narracyjną powieści. Tyle, że w tej sprawie nic więcej nie przychodziło mi do głowy. Napisałem więc "Kamień na kamieniu" i"Widnokrąg", apotem pomysł sam się narodził. Wykorzystałem go i powieść ukończyłem, jak na mnie błyskawicznie, bo w czasie trzech lat. Czasem zdarza się w literaturze, że idea, która nie dawała się ugryźć, nagle ponownie objawia swoje możliwości. I tak stał się "Traktat...". Fundatorami Nagrody Literackiej Nike są "Gazeta Wyborcza" i Fundacja Agory. Wśród laureatów byli m.in. Czesław Miłosz, Andrzej Stasiuk, Joanna Olczak-Ronikier i Stanisław Barańczak.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL