Styl życia

Odradzam jedzenie przed telewizorem

Fotorzepa, Bartosz Jankowski
O nowościach w leczeniu nadmiernej tuszy, szkodliwości efektu jojo, polskich grubasach i zasadach, jakich trzeba przestrzegać, by nie utyć, mówi "Rz" prof. Arya M. Sharma, gość specjalny I Zjazdu Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością
Rz: W czasie zjazdu specjaliści mówili o nowych metodach terapii otyłości. Proszę uchylić rąbka tajemnicy i zdradzić, co będzie możliwe w przyszłości?
Arya M. Sharma: - Prowadzi się obecnie sporo badań na ten temat. Jedno z nich dotyczy wszczepiania elektrod w ściany żołądka, tak aby zmniejszyć ilość jego skurczów. Podobny efekt ma wywołać endoskopowe wstrzykiwanie botoksu, który poraża nerwy - ta metoda również znajduje się w fazie badań. Przyszłością może być terapia genetyczna. Sądzę, że największą rolę odegra ona w diagnostyce otyłości, a więc określeniu predyspozycji do tycia i zapobiegania temu. Mogą pojawić się nowe leki, ale zmieni się też optyka stosowania starych. Okazuje się, że przyjmowanie wielu z nich w krótkim czasie - jak to się czyni obecnie - jest niewłaściwe. Kuracja powinna trwać dłużej. Tendencją w poszukiwaniu nowych terapii jest zmniejszenie inwazyjności sposobów leczenia otyłości. Trzeba też pamiętać, że powinno ono trwać przez całe życie. Mamy w Polsce dużo grubasów?
Do tej pory byłem w waszym kraju pięć razy. Nie mogę być obiektywny, bo zawsze gościłem w dużych miastach, a więc w miejscach, gdzie ludzi otyłych jest mniej. To tendencja ogólnoświatowa. Mieszkańcy miast więcej się ruszają na piechotę, bo mają blisko choćby do przystanku autobusowego. Natomiast ci z dalekich przedmieść są bardziej uzależnieni od samochodu. Naukowcy alarmują, że możemy już mówić o globalnej epidemii otyłości. Tymczasem odnoszę wrażenie, że ludzie nic sobie z tych gróźb nie robią. A jeśli chcą się odchudzić, to nie dla zdrowia, ale dla urody. Duża w tym zasługa mediów, które prezentują otyłość głównie jako problem estetyczny. Kładą nacisk na to, jak szybko stracić wagę, podczas kiedy ważniejsze jest to, w jaki sposób utrzymać tę właściwą. Proszę o konkretne przykłady. W naszej gazecie nie piszemy wyłącznie o tym, że otyłość jest brzydka. W nurcie tym przodują pisma kobiece i lifestylowe. W Niemczech wydawany jest bardzo popularny magazyn dla pań "Brigitte". Co roku publikuje on swoją nową dietę, dzięki której można szybko zrzucić nadmiar kilogramów, a potem sobie pofolgować - taka przynajmniej jest sugestia redakcji. Inny z przykładów to amerykański reality show "The Biggest Loser". Jego uczestnicy rywalizują ze sobą, kto szybciej schudnie. Po zakończeniu programu zapewne wielu z nich wróci do swojej początkowej wagi. Tymczasem efekt jojo jest bardzo niezdrowy. Z jakiego powodu? Kiedy tracimy wagę, zmniejsza się zarówno tkanka tłuszczowa, jak i mięśniowa. Kiedy z powrotem przybieramy na wadze, przybywa głównie tłuszczu. W rezultacie mamy go więcej w stosunku do mięśni niż na początku kuracji. Z tego powodu odchudzić się kolejny raz będzie trudniej. Nic tak nie działa mobilizująco na człowieka jak strach. Proszę przestraszyć czytelników, by uwierzyli, że otyłość jest naprawdę poważnym problemem zdrowotnym. Nie zgadzam się z panią. Lepsze korzyści przynosi edukacja. Podobnie jak w pierwszej fazie rzucania palenia, kiedy bardziej niż straszenie rakiem motywuje przekaz pozytywny, np. że będzie można swobodniej oddychać. W przypadku otyłości jest to o tyle trudne, że spadek wagi każdemu może przynieść inny rodzaj ulgi. U jednej osoby będzie to zmniejszenie zagrożenia cukrzycą, u innej koniec problemów z refluksem. Jakich zasad trzeba przestrzegać, aby nie utyć? Należy jeść pięć posiłków dziennie, w tym zawsze śniadanie. Pozwoli to uniknąć silnego poczucia głodu, pod wpływem którego jemy zbyt dużo, za szybko i niezdrowo. Warto pamiętać, że sygnał o poczuciu sytości biegnie z żołądka do mózgu ok. pół godziny. Zaczynajmy posiłki w pierwszej kolejności od jedzenia mięsa, drobiu i warzyw, które szybko zapewnią nam poczucie sytości. Radzę używać małego talerza, co wpływa na wielkość zjadanych porcji. Odradzam jedzenie przez telewizorem. Człowiek zapomina o tym, że jest już syty i je za dużo. A co z wysiłkiem fizycznym? Radziłbym wykorzystywać każdą sposobność do bycia aktywnym. Nie mam tu na myśli ćwiczeń, ale zwykłe codzienne czynności. Iść schodami zamiast jechać windą, parkować samochód dalej od miejsca przeznaczenia, by przejść parę kroków spacerkiem. Jeśli jest to możliwe, odbywać tzw. spotkania chodzone zamiast siedzących, a jeżeli muszą one odbywać się w jednym miejscu, to lepiej by były stojące. Nawet odrobina aktywności codziennie jest lepsza niż jednostkowy wysiłek raz na tydzień. Opublikowano ostatnio badania, z których wynika, że otyłość jest zaraźliwa. Jeśli zaprzyjaźnimy się z grubasami, to również utyjemy. Sposób spędzania czasu jest zaraźliwy. Ale mechanizm ten działa na szczęście również w drugą stronę. Jeśli nasi przyjaciele są szczupli, to my także mamy mniejsze szanse utyć. Czy przestrzeganie tych wszystkich zasad da nam pewność, że utrzymamy właściwą wagę? Takiej pewności nigdy nie będziemy mieć. Przyczyn otyłości jest wiele. O jej pojawieniu się decyduje nie tylko styl życia, ale i przyjmowanie niektórych lekarstw, np. sterydów czy insuliny, geny czy stany emocjonalne - stres, zmniejszona ilość snu, poczucie niepokoju. Arya M. Sharma jest profesorem medycyny, kierownikiem ośrodka badań nad otyłością w kanadyjskim University of Alberta oraz dyrektorem ds. naukowych Canadian Obesity Network. Pochodzi z Niemiec. Ukończył jedną z największych tamtejszych uczelni, Wolny Uniwersytet w Berlinie. Do 2002 roku pracował w stołecznej Franz Volhard Klinik. W swoich badaniach koncentruje się na środowiskowych i biologicznych uwarunkowaniach otyłości, a także związanym z tym problemem nadciśnienia. Pracuje nad powstaniem nowych metod leczenia nadmiernej tuszy. Prof. Sharma był gościem I Zjazdu Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością, który odbył się w Poznaniu 27 - 29 września pod tytułem "Nowe spojrzenie na otyłość i zespół metaboliczny". Uczestniczyło w nim około tysiąca specjalistów. Zaprezentowano 200 tematów. W czasie zjazdu podjęto uchwałę skierowaną do ministra zdrowia o "potrzebie większej niż dotychczas mobilizacji i organizacji służb medycznych dla poprawy leczenia otyłości (...)".
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL