fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Ranking budowniczy autostrad

Grabarczyk podkreślił znaczenie funduszy unijnych dla projektów mniej atrakcyjnych dla partnerów prywatnych, jednak ważnych z punktu widzenia rozwoju regionalnego.
Fotorzepa, MS Magdalena Starowieyska
Najwięcej rozpoczętych inwestycji autostradowych bo aż na 845 km. zawdzięczamy obecnemu ministrowi infrastruktury
Obecnie sieć gotowych polskich autostrad liczy 870 km. Kolejne 745 km tych tras jest w budowie, a prace mają się zakończyć do 2014 roku. Niestety, mimo 12 lat realizowania inwestycji, żadna autostrada nie jest gotowa w całości. I nie stanie się tak w ciągu najbliższych trzech lat – jak wynika z najnowszego rządowego programu budowy dróg i autostrad.
[srodtytul]Proces rozłożony na lata[/srodtytul]
Budowa autostrady – od pomysłu do przecięcia wstęgi – może trwać nawet kilkanaście lat. Przygotowując ranking budowniczych dróg, postanowiliśmy spróbować przypisać każdemu z ministrów taką liczbę kilometrów nowych tras, do których powstania się najbardziej przyczynili. A i to sprawiało problemy. System koncesyjny wymyślił minister Liberadzki, więc czy to jemu należy przypisać jako zasługę fakt, że fragmenty autostrad A1 i A2 powstały i powstają za prywatne pieniądze, czy też jego następcom, którzy umowy negocjowali? Rozstrzygając ten dylemat, część kilometrów koncesyjnych (np. budowany przez GTC odcinek A1 Toruń – Grudziądz) przypisaliśmy ministrowi Grabarczykowi.
– Obiektywnie patrząc, Cezary Grabarczyk jest najlepszym ministrem transportu, jeżeli chodzi o budowę dróg od 1989 roku – mówi Adrian Furgalski, ekspert do spraw transportu. – W podsumowaniu należy uwzględnić m.in. zmiany w prawie, jakie się dokonały za jego urzędowania, czyli w prawie zamówień publicznych i ustawach środowiskowych. Dzięki temu wydajemy środki unijne, zamiast boksować się z Brukselą o Naturę 2000. Grabarczyk miał też dużo szczęścia, że znalazł się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie – ma do dyspozycji pieniądze, jakich nikt przed nim ani nikt po nim mieć nie będzie. Jego następca nie będzie miał łatwo – podsumowuje Furgalski.
[srodtytul]Powody do pochwał[/srodtytul]
– W moim rankingu minister Liberadzki jest zdecydowanie na pierwszym miejscu – mówi Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa. – Udało mu się szybko sprywatyzować firmy budowlane, dzięki niemu weszła w życie ustawa o autostradach płatnych i jako pierwszy pomyślał o zwiększeniu nakładów na drogi. To on doprowadził do tego, że część akcyzy paliwowej jest przeznaczana na budowę tras – uzasadnia Malusi.
Liberadzki przyznał też koncesje na budowę tras A1 z Gdańska do Torunia konsorcjum Gdańsk Transport Company i ok. 250 km trasy A2 z Konina do Świecka Autostradzie Wielkopolskiej. Do podpisania umowy na budowę 150 km autostrady z Konina do Nowego Tomyśla doprowadził Tadeusz Syryjczyk. Negocjacje dotyczące kolejnych ok. 102 km z Nowego Tomyśla do Świecka zakończył już Cezary Grabarczyk.
Jerzemu Polaczkowi, poprzednikowi Cezarego Grabarczyka, zarzuca się, że wstrzymał budowę autostrad przez firmy prywatne. – Zamroził rozmowy z Autostradą Wielkopolską na temat budowy A2 i próbował odebrać koncesję GTC na budowę 66-km odcinka A1 z Grudządza do Torunia – mówi Furgalski. Skończyło się to tym, że wyrokiem sądu GTC trasę buduje, ale nie za 7,6 mln euro za km, lecz za 13,7 mln euro za kilometr.
[srodtytul]Ciepłe słowa od drogowców[/srodtytul]
Doceniany przez środowisko jest też Marek Pol. Jak wynika z naszych wyliczeń, dzięki niemu mamy 242,2 km autostrad, m.in. 104 km trasy A2 z Konina do Strykowa i w sumie 140 km A4, m.in. odcinek między Wrocławiem a Legnicą.
Pol mimo swoich zasług był jednak jednym z najbardziej krytykowanych ministrów, głównie za wprowadzenie winiet dla ciężarówek. To on doprowadził też do uchwalenia specustawy drogowej przyspieszającej proces przygotowania inwestycji. W ostatnich latach znowelizowali ją m.in. Jerzy Polaczek i Cezary Grabarczyk. Drogowcy wspominają go również jako pierwszego, który wskazał na poważne problemy, z jakimi borykała i boryka się branża, m.in. brak ustaw i pieniędzy.
Minister Krzysztof Opawski, dzięki któremu kierowcy mogą korzystać z ponad 90-km trasy A1 z Gdańska do Grudziądza, nie rozpoczął innych inwestycji. Ale to dzięki niemu koncesjonariusze otrzymują z Krajowego Funduszu Drogowego rekompensaty za przejazd ciężarówek, co w ostatnich latach zaczęło przewyższać wpływy ze sprzedaży winiet.
Najmniej do powstania sieci autostrad przyczynili się ministrowie Adam Wielądek i Zbigniew Jaworski. Jaworskiemu zawdzięczamy 6,5 km A4, a Wielądkowi kolejne 2,2 km tej trasy. Jednak trzeba pamiętać, że pierwsze lata po transformacji były okresem, kiedy o inwestycjach w infrastrukturę nie myślano w ogóle.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA