Praca, emerytury, renty

Renta przyznana przez prezesa ZUS nie pozwala na wcześniejszą emeryturę

Przedsiębiorca będący jednocześnie rencistą nie ma prawa do wcześniejszej emerytury, jeśli w ciągu dwóch lat przed złożeniem o nią wniosku nie był pracownikiem
Renta przyznana w drodze wyjątku przez prezesa ZUS też wymaga spełnienia tego warunku.
Antoni W., urodzony19 lipca 1944 r., był zatrudniony od 7 września 1961 r. do 31 maja 1977 r. Od 1 czerwca1977 r. do 31 sierpnia1994 r. prowadził jednoosobową działalność gospodarczą. Od 1 stycznia 1998 r. prezes ZUS przyznał w drodze wyjątku Antoniemu W. rentę z tytułu niezdolności do pracy. Był na niej do 31 marca 2005 r. 8 czerwca 2004 r. złożył wniosek o wcześniejszą emeryturę. ZUS jednak nie przyznał mu jej, uzasadniając, że w ostatnim okresie jego ubezpieczenia prowadził działalność gospodarczą, a nie był pracownikiem. Sąd okręgowy rozpatrujący odwołanie Antoniego W. zmienił decyzję ZUS i przyznał mu prawo do emerytury od 19 lipca 2004 r. Uznał, że spełnił warunki potrzebne do uzyskania emerytury na podstawie art. 29 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z FUS. Wynika z niego bowiem, że jeśli ubiegający się o emeryturę nie miał statusu pracownika i nie wykazał się półrocznym pozostawaniem w zatrudnieniu, może przejść na emeryturę tylko wówczas, gdy w dniu złożenia wniosku ma prawo do renty z tytułu niezdolności do pracy. A takie warunki spełnił Antoni W.: pobierał przecież rentę przyznaną w drodze wyjątku od 1 stycznia 1998 r.
ZUS wniósł apelację i wygrał. Sąd apelacyjny przyznał, że ubezpieczony miał wymagany wiek oraz dwudziestopięcioletni ciąg okresów składkowych i nieskładkowych. Ale nie spełnił dodatkowych warunków przewidzianych w art. 29 ust. 2 i 3 ustawy emerytalnej. Antoni W. nie tylko nie był pracownikiem przed złożeniem wniosku o emeryturę, lecz nie miał też prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy, skoro przyznał mu ją prezes ZUS. Sąd uznał, że takie świadczenie nie jest rentą w rozumieniu art. 3 pkt 2 w związku z art.57 ustawy emerytalnej. Z tych też powodów ubezpieczony nie nabył prawa do emerytury. Antoni W. poszedł do Sądu Najwyższego. Ale ten nie przyzna mu racji. SN zauważył, że art. 29 ustawy emerytalnej się zmieniał. W brzmieniu z dnia wydania zaskarżonej decyzji ZUS emerytura przysługiwała ubezpieczonym, którzy przed zgłoszeniem o nią wniosku byli pracownikami oraz w ciągu ostatnich dwóch lat podlegania ubezpieczeniom społecznym byli pracownikami co najmniej przez sześć miesięcy, chyba że w dniu złożenia wniosku o emeryturę byli rencistami. Antoni W. nie był pracownikiem przed złożeniem wniosku o emeryturę, a pozostawanie na rencie zdaniem SN tego warunku nie równoważy. Sama okoliczność przyznania renty w drodze wyjątku przez prezesa ZUS wskazuje, że świadczenie to ma inny charakter niż renta z tytułu niezdolności do pracy. O ile w razie zwykłej renty prawo do świadczenia powstaje ex lege wskutek spełnienia warunków z art. 57 ustawy emerytalnej (decyzja ZUS ma charakter deklaratoryjny), o tyle prawo do renty przyznanej przez prezesa ZUS powstaje z mocy decyzji o jej przyznaniu (ma charakter konstytutywny). Nazywanie obydwu świadczeń rentą z tytułu całkowitej niezdolności do pracy nie przekreśla ich charakteru jako szczególnego świadczenia, różnego od renty z tytułu niezdolności do pracy w rozumieniu art. 57 ustawy. Z tych powodów Sąd Najwyższy oddalił skargę ubezpieczonego (wyrok z 10 października 2006 r., sygn. akt I UK 96/06).
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL