Internet

Sto tysięcy złotych kary za rozsyłanie spamu

Użytkownicy Internetu, którzy dostają niechciane informacje, będą mogli zgłosić to swojemu dostawcy usług albo urzędnikom. Otrzymają pomoc w walce ze spamem
Obecnie spamerzy są w praktyce bezkarni. Z okresowych badań prowadzonych przez firmy Webroot i F-secure wynika, że Polska jest na piątym miejscu w rankingu państw-źródeł dystrybucji spamu.
Dane Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przytoczone w uzasadnieniu projektu nowelizacji prawa telekomunikacyjnego pokazują jednak, że w ciągu ostatnich trzech lat policja wszczęła tylko 71 postępowań przeciwko spammerom. Skierowaniem spraw do sądów zakończyły się 53 przypadki, a mandatami dwa. -Mało osób występuje ze skargami na to, że otrzymują spam. Ponadto sprawy takie są często umarzane ze względu na małą szkodliwość społeczną -mówi Justyna Kurek, ekspert z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dobrym rozwiązaniem będzie stworzenie specjalnej komórki zbierającej skargi (tzw. spam-box). - Pozwoli to skupić się na zwalczaniu najbardziej uciążliwych spamerów. Wtedy łatwiej ocenić, czy niechciane e-maile to pojedyncze przypadki czy istny zalew -zaznacza Justyna Kurek. Projekt przewiduje, że antyspamowa komórka powstanie w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej, zgodnie zresztą z propozycją tamtejszych urzędników. - Musielibyśmy zatrudnić dodatkowo kilka osób mających odpowiednią wiedzę techniczną. Nie powinno to być większym problemem -zaznacza Jacek Strzałkowski, rzecznik UKE. Urząd będzie też nakładał kary finansowe na wysyłających niezamówione informacje - minimalna kwota kary to 100 zł. Postępowanie o ukaranie będzie się toczyło według procedur zawartych w kodeksie postępowania administracyjnego, a nie, jak dotychczas, w trybie przewidzianym dla wykroczeń. Ma to usprawnić karanie. Punkty przyjmowania skarg od klientów muszą też stworzyć dostawcy Internetu. Firmy te będą również musiały monitorować sieć i wykrywać spammerów wśród swoich klientów. Wielu z nich nie jest w ogóle świadomych, że coś rozsyłają - spamerzy wykorzystują ich niedostatecznie zabezpieczony sprzęt (tzw. komputery-zombie). Dlatego projektowane przepisy mają zobowiązać dostawców Internetu do świadczenia swoim użytkownikom pomocy technicznej w celu ochrony przed spamem. Jeżeli użytkownik w ciągu dwóch dni nie dostosuje się do zaleceń, dostawca mógłby zawiesić świadczenie usług. Dostawcy usług internetowych będą też musieli ściśle współpracować z UKE. Dostawcy obiecują, że dostosują się do nowych regulacji, gdy wejdą one wżycie. - Mamy wiele problemów ze spamem. Obniża on jakość transmisji i zapycha łącza, przenosi wirusy - deklaruje Włodzimierz Zieliński, członek zarządu Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej. Jeśli wysyłający uzyska wcześniej zgodę klienta na otrzymanie przez niego informacji handlowej, charytatywnej, ideologicznej lub politycznej, to ma prawo ją przesłać, ale tylko pod warunkiem, że zawiera oznaczenie wysyłającego i jego adres korespondencyjny oraz informacje o możliwości i sposobie odwołania zgody. Ciężar dowodu, że odbiorca zgodził się na otrzymanie informacji, będzie jednak spoczywał na wysyłającym. masz pytanie do autora, e-mail: m.kosiarski@rzeczpospolita.pl
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL