fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Zanim dasz pieniądze - zadaj sobie trud

Nieznane
Deweloperzy nie muszą dzisiaj walczyć o klientów, za to w umowach dyktują niekorzystne dla nich warunki. Konsument nie jest bezbronny, prawo stoi po jego stronie
Gdy zdecydowaliśmy się podpisać z deweloperem kontrakt, zwykle przedstawia on nam gotowy formularz umowy, czyli jej wzorzec. Wystarczy, że wypełnimy w nim wolne miejsca, podpiszemy i wpłacimy zaliczkę. Powinniśmy pamiętać, że zapisy w takim wzorcu mają na celu przede wszystkim ochronę interesów dewelopera.
Zgodnie z kodeksem cywilnym wzorzec umowy powinien być sformułowany jednoznacznie i w sposób zrozumiały, a postanowienia niejednoznaczne w razie sporu tłumaczy się na korzyść konsumenta.
Jeżeli w umowie są postanowienia, które nie zostały z konsumentem indywidualnie uzgodnione, a określają jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, to nie są one dla niego wiążące. Są to tzw. niedozwolone postanowienia umowne, inaczej - klauzule abuzywne. Nie dotyczy to tylko zapisów umowy jednoznacznie określających główne świadczenia stron, np. cenę.
Kiedy się uznaje, że postanowienia umowy nie są indywidualnie uzgodnione? Wtedy, gdy konsument nie miał na ich treść rzeczywistego wpływu np. w sytuacji, gdy deweloper nie chciał negocjować warunków umowy, a konsument mimo to ją podpisał. A więc nawet jeśli z pełną świadomością podpiszemy niekorzystne dla nas postanowienia, to i tak możemy żądać przed sądem uznania ich za nieważne. Deweloper, który twierdziłby, że postanowienia zostały uzgodnione indywidualnie, musiałby tego dowieść, a to nie takie proste.
Rada dla wszystkich klientów deweloperów: nie podpisujcie umowy od razu, bez dokładnego jej przeczytania i zastanowienia. Najlepiej zabrać formularz do domu i spokojnie przeanalizować umowę wraz ze wszystkimi aneksami.
Warto też zajrzeć do art. 385kodeksu cywilnego, w którym wymienione są przykłady niedozwolonych klauzul umownych. Rozszerzeniem tego katalogu jest Rejestr klauzul niedozwolonych, opublikowany na stronach internetowych Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Są tam wpisywane klauzule, które za niedozwolone uznał Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Choć wyroki dotyczyły konkretnych przedsiębiorców z różnych branż, to zakaz używania zakwestionowanej przez sąd klauzuli rozciąga się na wszystkich.
Jeśli analiza umowy jest dla nas za trudna, skorzystajmy z pomocy specjalisty np. miejskiego lub powiatowego rzecznika praw konsumentów. Nie wstydźmy się zapytać o niezrozumiałe dla nas zapisy, pytajmy o ich skutki prawne. Rzecznik praw konsumentów, który potwierdzi istnienie we wzorcu umowy klauzul niedozwolonych, może zażądać od dewelopera ich usunięcia, a nawet wystąpić z pozwem do sądu. Już samo ostrzeżenie dewelopera często przynosi pozytywny skutek.
Niekiedy warto zaangażować prawnika specjalizującego się w prawie cywilnym. Jego usługi kosztują, ale możemy mu zlecić nie tylko ocenę wzorca umowy, ale także wprowadzenie do niego poprawek, a nawet wynegocjowanie dla nas korzystniejszych warunków umowy. Z prawnikiem powinniśmy podpisać umowę, w której dokładnie określimy, czego od niego oczekujemy, np. czy opinia ma być ustna, czy pisemna. W umowie powinien też być oznaczony termin wykonania zlecenia i wysokość wynagrodzenia.
- Z moich obserwacji wynika, że tylko 10 proc. umów przedwstępnych z deweloperami zawieranych jest przed notariuszem. Tymczasem tylko akt notarialny będzie dla nabywcy argumentem, jeśli przyjdzie mu się spierać z deweloperem o wykonanie kontraktu - mówi notariusz Joanna Greguła, prezes Rady Izby Notarialnej w Krakowie.
Nabywca mieszkania ma również prawo wymagać od notariusza, by uprzedził go o istnieniu w umowie klauzul niedozwolonych. Takie stanowisko wyraził Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów: "Notariusz powinien poinformować strony kontraktu, że w przypadku gdy nie negocjowały indywidualnie jego warunków, takie postanowienia są nieważne z mocy prawa. Jeśli natomiast umowa podlegała wcześniejszym uzgodnieniom, a mimo to znalazły się w niej klauzule niedozwolone, również należy powiadomić słabszego uczestnika czynności notarialnej o niebezpieczeństwach, jakie ze sobą niosą" - takie wyjaśnienie nadesłało nam Biuro Prasowe UOKiK.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA