fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie z rynku

Nie będzie abolicji na stare samowole budowlane

Fotorzepa, Kuba Kamiński kkam Kuba Kamiński Kuba Kamiński
Nie będzie abolicji dla samowoli sprzed 1995 roku. Trybunał nie zajął się przepisami w ich sprawie. Z końcem tego roku mija termin na amnestię
Przez opieszałość Trybunału Konstytucyjnego nie ma szans na abolicję starych samowoli budowlanych. Do tej pory nie zajął się on[link=https://grafik.rp.pl/grafika2/569739] nowelizacją prawa budowlanego z 23 kwietnia 2009 r.[/link] (skierował ją w maju 2009 r. prezydent Lech Kaczyński).
Nowela w art. 33 przewiduje bardzo korzystne rozwiązanie dotyczące samowoli sprzed 1995 r. Mianowicie nielegalne budynki (inne obiekty budowlane) postawione przed tą datą zostaną zalegalizowane bezpłatnie z mocy prawa. Wystarczy do końca 2010 r. zgłosić taką samowolę w nadzorze budowlanym. Jeśli stwierdzi on, że do dnia wejścia w życie nowelizacji (sześć miesięcy od daty publikacji) nie było prowadzone żadne postępowanie administracyjne w sprawie, to będzie musiał wydać zaświadczenie o legalności obiektu.
[b]Nawet gdyby TK jeszcze w tym roku uznał, że przepis ten nie narusza konstytucji, to nie ma już szans na legalizację na jego podstawie. [/b]Właściciele samowolnie postawionych domów mogliby to bowiem zrobić tylko do końca roku. Wejście w życie ustawy w tym czasie jest jednak niemożliwe, bo pozostały tylko dwa miesiące, a nowelizacja ma sześciomiesięczny okres vacatio legis.
– TK nie może tego typu terminów przesunąć – mówi Piotr Winczorek, konstytucjonalista. Jedyne, co może zrobić, to odroczyć wejście wyroku w życie i dać czas ustawodawcy na przygotowanie noweli.
Tymczasem takich samowoli jest wciąż sporo. – Głównie dotyczą budynków gospodarczych, nielegalnych nadbudowanych pięter lub przebudowy domów. Zdarzają się też domy postawione bez pozwolenia na budowę – wyjaśnił Władysław Gwiazdowski, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego dla krakowskiego powiatu ziemskiego.
Taka legalizacja byłaby korzystna dla właścicieli samowoli. – Skoro do tej pory budynki stoją i nie zagrażają życiu i zdrowiu, to nie widzę powodu, by nie postawić grubej kreski – uważa Mariola Berdysz, dyrektor fundacji Wszechnica Budowlana. Zastrzega, że legalizacja nie byłaby automatyczna.[b] Nadzór budowlany nie traciłby uprawnień do badania zgodności z prawem samowolnie wzniesionych obiektów. [/b]Nie mógłby jednak odmówić przyjęcia zgłoszenia.
Przepis o abolicji został zaakceptowany przez rząd i Urząd Nadzoru Budowlanego.
[ramka][b]Czytaj też:[/b]
[ul] [li][link=http://www.rp.pl/artykul/555521-Robert-Dziwinski--Jestem-za-abolicja-.html]Główny inspektor nadzoru budowlanego: Jestem za abolicją[/link][/li]
[li][link=http://www.rp.pl/artykul/555522-Za-legalizacje-samowoli-trzeba-slono-zaplacic.html]Za legalizację samowoli trzeba słono zapłacić[/link][/li] [/ul]
[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA