fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lokaty i inwestycje

Lokata plus fundusz: kiedy warto kupić

Lokaty z funduszem są proponowane głównie konserwatywnym klientom, wybierającym dotąd typowe depozyty bankowe. Ale powinny po nie sięgać tylko osoby przekonane o sensie inwestowania w fundusze
Decydując się na łączony produkt typu lokata plus fundusz, część środków wpłacamy w banku na zwykły depozyt, a za część (równą tej pierwszej lub nawet większą) kupujemy jednostki wybranego funduszu. Tym, co ma przyciągać klientów do tej formy pomnażania oszczędności, jest przede wszystkim oprocentowanie depozytu, zwykle znacznie wyższe od stawek rynkowych. Proste wyliczenie pokazuje jednak, że to stopa zwrotu z funduszu decyduje o tym, jak bardzo opłacalna okaże się cała inwestycja.
Szczegóły obliczeń zależą oczywiście od konstrukcji danego produktu, m.in. od tego, jaką kwotę można wpłacić na promocyjny depozyt i jak długo trzeba przetrzymać jednostki.
Lokata z oprocentowaniem wyższym od rynkowego jest zwykle zakładana na krótko, np. na trzy miesiące. Nawet jeśli nominalna roczna stawka oprocentowania jest bardzo kusząca, przez kwartał nie da się zarobić zbyt wiele. Natomiast jednostki trzeba przetrzymać znacznie dłużej, np. przez rok (wycofanie się z inwestycji przed terminem wiąże się z karną opłatą).
Taka konstrukcja oznacza, że zarabiając na lokacie z oprocentowaniem 5 proc. w skali roku i tracąc 5 proc. w funduszu, wcale nie wyjdziemy na zero. Faktyczny zysk z lokaty, po odliczeniu podatku Belki, wyniesie nieco ponad 1 proc. wpłaconego kapitału. A 5-proc. straty z części funduszowej nie będzie można uwzględnić w ostatecznym rozliczeniu z fiskusem. Widać więc, że to od funduszu zależy, czy inwestycja okaże się udana. Po łączony produkt powinny więc sięgać osoby świadome ryzyka, jakie wiąże się z inwestowaniem w fundusze.
Poziom tego ryzyka można w pewnym zakresie kontrolować. Instytucje oferujące produkty łączone pozwalają zwykle wybrać typ funduszu, do którego inwestor wpłaci pieniądze. Ale zazwyczaj są to fundusze choć część środków inwestujące w akcje.
Dzieje się tak dlatego, że atrakcyjne oprocentowanie bankowej części lokaty ma zachęcić do pośredniego inwestowania w akcje, uznawane za najbardziej opłacalne w dłuższym terminie. Ale nie jest też tajemnicą, że w takich funduszach opłaty za zarządzanie (wliczone w cenę jednostki) są wyższe niż w funduszach bezpieczniejszych (np. papierów dłużnych). Instytucja finansowa zapewnia więc sobie wyższy dochód, który ma jej zrekompensować koszt podwyższonego oprocentowania lokaty.
Zysk osiągnięty przez instytucję finansową nie jest niczym złym, jeśli na produkcie zarobi też klient. W przypadku funduszy inwestujących w akcje zależy to przede wszystkim od przyszłej koniunktury na giełdzie. Pamiętajmy, że najlepsze nawet dane historyczne niczego nie gwarantują.
[ramka][srodtytul]Typy funduszy w produktach łączonych[/srodtytul]
- [b]Fundusz akcyjny[/b], jak wskazuje jego nazwa, koncentruje się na inwestowaniu w akcje. Stanowią one ok. 90 proc. portfela. Pozostała część to płynne, bezpieczne lokaty, np. bankowe. Są one potrzebne choćby po to, by fundusz mógł szybko realizować składane przez inwestorów zlecenia umorzenia jednostek.
- [b]Fundusz zrównoważony[/b] powinien pogodzić bezpieczeństwo, jakie zapewniają papiery dłużne (często stanowią one ok. połowy portfela), z możliwością zarabiania na giełdzie. Podczas hossy taki fundusz zarobi mniej niż akcyjny, za to podczas bessy mniej straci.
- [b]Fundusz stabilnego wzrostu[/b] stawia przede wszystkim na bezpieczeństwo. Jednak i tu część środków jest inwestowana w potencjalnie bardziej zyskowne akcje. W modelowym podziale papiery dłużne stanowią ok. 70 proc. wartości portfela, resztę zaś – akcje.
- W żadnej grupie podział aktywów między część akcyjną i bezpieczną nie jest sztywny. W zależności od koniunktury na giełdzie zarządzający może – w zakresie dopuszczonym przez statut funduszu – zwiększać lub zmniejszać udział akcji w portfelu.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA