Euro 2012

O losach stadionu zdecydują prawnicy

Jeśli miasto nie zgodzi się na bazar przy Radzymińskiej, budowa Stadionu Narodowego będzie zagrożona? Ministerstwo Sportu twierdzi, że nie. Ale wezwało na pomoc prawników
W ciągu miesiąca wojewoda Jacek Sasin ma wydać pozwolenie na budowę na Targówku hal dla trzech tysięcy kupców ze Stadionu Dziesięciolecia.
Tymczasem burmistrz dzielnicy Grzegorz Zawistowski przekonywał wczoraj: - Bez zgody prezydenta Warszawy poprzedzonej opinią rady miasta żadnego dużego targowiska zbudować w mieście nie można. Tłumaczył, że każdy obiekt handlowy o powierzchni powyżej 400 mkw. podlega ustawie o działalności wielkopowierzchniowych obiektów handlowych. Według jej zapisów na lokalizację musi zgodzić się miasto. A jeśli handel ma odbywać się na powierzchni większej niż 2 tys. mkw., a tak ma być na Targówku, to także sejmik samorządowy.
-Liczymy, że i radni miasta, i pani prezydent uwzględnią głos lokalnej społeczności, która nie chce mieć przy Radzymińskiej jarmarku przeniesionego ze Stadionu Dziesięciolecia -mówił Zawistowski. - Lokalizacja bazaru w tym miejscu Targówka jest dla dzielnicy bardzo niekorzystna-przyznaje wiceprzewodnicząca miejskiej komisji ładu przestrzennego Agnieszka Kuncewicz. -Utrudni komunikację, zdegraduje teren. Mam nadzieję, że Rada Warszawy nie da zgody na bazar. Nie powtórzy błędu pani minister, która obiecując kupcom obiekt przy Radzymińskiej, zupełnie zignorowała zdanie mieszkańców. Władze miasta ostatecznej decyzji jeszcze nie podjęły. Jak nam powiedział rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk, cały czas trwają rozmowy z przedstawicielami dzielnicy i z kupcami. - Poza tym jest teren przy Marywilskiej, gdzie część handlowców ze Stadionu Dziesięciolecia zamierza budować bazar - dodaje. Czy ewentualny brak zgody na targowisko przy Radzymińskiej opóźni budowę Stadionu Narodowego? Inwestycja w miejscu Jarmarku Europa ma się zacząć za rok. -My go musimy postawić. Ja sobie w ogóle nie wyobrażam, że takiej zgody nie będzie - denerwuje się koordynator ds. Euro 2012 Michał Borowski. Ale inni organizatorzy mistrzostw Europy w piłce nożnej uspokajają. - Na razie pytamy prawników, czy w ogóle do tej lokalizacji potrzebna jest zgoda władz miasta - mówi rzecznik Ministerstwa Sportu Marcin Roszkowski. - Hale dla kupców podlegają specustawie na Euro 2012, a więc mamy nadzieję, że inne ustawy nie będą miały tu zastosowania.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL