fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

150 pokoleń w laboratorium

Rzeczpospolita, Mirosław Owczarek MO Mirosław Owczarek
Z prof. Wojciechem Pisulą, psychologiem, rozmawia Aleksandra Stanisławska
[b]Rz: Miał pan do czynienia ze zwierzętami laboratoryjnymi?[/b]

Cała moja kariera naukowa przebiegała na grzbiecie szczura laboratoryjnego. Z jego pomocą badam zachowania zwierząt, stąd mój udział w Krajowej Komisji Etycznej do spraw Doświadczeń na Zwierzętach.

[b]W pracowni psychologicznej szczury mają chyba szczęście, że nie przeżywają cierpień fizycznych?[/b]

Różnie to bywało. Niekiedy nie da się zbadać określonej funkcji mózgu w inny sposób, niż poprzez uszkodzenie tego narządu. Mam na koncie tego rodzaju doświadczenia. Jednak czym innym jest uszkodzenie ciała zwierzęcia podczas eksperymentu, a czym innym wywołanie u niego bólu. W badaniach naukowych dużo się zmieniło i wkładamy wiele wysiłku w to, by minimalizować cierpienia zwierząt. [b]Sądzi pan, że mimo uszkodzenia ciała zwierzę może czuć się dobrze?[/b]Wątpliwe, żeby zwierzę po ciężkiej operacji polegającej na wywierceniu dziury w czaszce było w stanie mieć dobre samopoczucie. W laboratoria...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA