fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Janukowycz ma pełną władzę

Wiktor Janukowycz
AFP
Prezydent może decydować o powołaniu rządu. Ukraina z republiki parlamentarnej zmieniła się w prezydencką
Zdecydował o tym Trybunał Konstytucyjny, który anulował reformę z czasów pomarańczowej rewolucji. Ograniczała ona władzę prezydenta na rzecz parlamentu. Sędziowie uznali jednak, że ówczesne zmiany uchwalono „wbrew procedurom”, i stwierdzili, że na Ukrainie ponownie obowiązuje teraz konstytucja z 1996 roku. Ta zaś mówi o „ustroju prezydencko-parlamentarnym”.
– Wracamy do ustawy zasadniczej, którą Europa i świat uznały za jedną z najlepszych – oświadczył prezydent Wiktor Janukowycz. Opozycja jest jednak innego zdania. – To początek przewrotu – skwitowała była premier Julia Tymoszenko, przywódczyni największej frakcji opozycyjnej w parlamencie.
Porównała ona decyzję trybunału do nieudanego puczu z sierpnia 1991 roku przeciwko prezydentowi ZSRR Michaiłowi Gorbaczowowi. – Gdy rzymski cesarz Kaligula odszedł od zmysłów i mianował swego konia senatorem, fakt ten uznano w historii za przykład swawoli i nieodpowiedzialności. 2000 lat później ten wyczyn powtórzył Janukowycz – mówiła Tymoszenko. Powiedziała, że „nieodpowiedni przywódca z uprawnieniami dyktatora” może być groźny jak broń atomowa. Julia Tymoszenko zaapelowała do liderów opozycji o jedność i zażądała od władz rozpisania przedterminowych wyborów prezydenckich i parlamentarnych.
Współpracownicy prezydenta tłumaczą, że nie ma do tego podstaw prawnych. Również eksperci prognozują, iż obecny skład rządu – na którego czele stoi bliski współpracownik Janukowycza Mykoła Azarow – i parlamentu się nie zmieni. – Decyzję o przedterminowych wyborach prezydenckich i parlamentarnych podejmuje Rada Najwyższa. Nie sądzę zaś, by była tym zainteresowana. Deputowani będą zatem pracować do 2012 roku – powiedział „Rz” Wołodymyr Fesenko, szef Centrum Badań Politycznych w Kijowie. Przypomniał, że we wrześniu wymieniono kilku sędziów Trybunału na bardziej przychylnych Janukowyczowi.
Powrót do konstytucji z 1996 roku oznacza, że ukraiński przywódca odzyskał prawo do samodzielnego wyznaczania premiera i decydowania o jego dymisji, co dotychczas leżało w kompetencji koalicji klubów parlamentarnych. Wniosek w sprawie przywrócenia starych przepisów złożyło 252 posłów koalicji, zdominowanej przez Partię Regionów Janukowycza. Trybunał rozpatrywał go w błyskawicznym tempie – werdykt wydali w ciągu tygodnia. Decyzja jest nieodwołalna.
Niektórzy politolodzy ostrzegają, że działania te mogą skończyć się wybuchem niezadowolenia. – Janukowycz sam sobie szkodzi. Wydaje mu się, że może rządzić Ukrainą samodzielnie. Tak jak rządził obwodem donieckim, którego był gubernatorem – powiedział „Rz” Jewhen Petrenko z Instytutu Polityki Otwartej w Kijowie. – Werdykt wywołał negatywną reakcję nie tylko przeciwników prezydenta, ale i zwykłych ludzi. To może zmobilizować ich do protestów – dodał.
Reforma polityczna z 2004 r. umożliwiła powtórkę sfałszowanej drugiej tury wyborów prezydenckich, w której starli się Wiktor Janukowycz i lider pomarańczowej opozycji Wiktor Juszczenko. Zwyciężył ten ostatni. W piątek otoczenie Juszczenki przypomniało Janukowyczowi, że w sprawie zmiany konstytucji obiecał rozpisać referendum.
[i]Strona Trybunału Konstytucyjnego
[link=http://www.ccu.gov.ua]www.ccu.gov.ua[/link][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA