Mniejszości

Białoruś: łagodniej wobec Polaków

Andżelika Borys
Fotorzepa, Bartłomiej Żurawski Bartłomiej Żurawski
Mińsk cofnął sankcje przeciwko firmie Andżeliki Borys, a nieuznawany Związek Polaków może wznowić działalność
Sąd w Grodnie umorzył postępowanie wykonawcze przeciwko firmie Polonika, na czele której stoi była prezes Związku Polaków na Białorusi Andżelika Borys. Na Polonikę, stanowiącą zaplecze finansowe i organizacyjne nielegalnego z punktu widzenia władz Białorusi ZPB, na początku roku została nałożona kara grzywny na kwotę niewspółmierną do stanu wypłacalności spółki. Wskutek tego komornicy zablokowali konto bankowe Poloniki oraz spisali mienie firmy w celu konfiskaty na poczet kar. De facto doszło do zamrożenia działalności spółki, a zarazem działalności nieuznawanego przez Mińsk Związku Polaków.
W czwartek kierownictwo Poloniki otrzymało z sądu gospodarczego w Grodnie powiadomienie o odblokowaniu konta bankowego, umorzeniu postępowania wykonawczego i skierowaniu go do archiwum. – Oznacza to, że możemy wznowić normalną działalność, zacząć legalnie opłacać na przykład telefony w biurze i świadczyć usługi przewidziane w statucie firmy – tłumaczyła w rozmowie z “Rz” szefowa Poloniki Andżelika Borys.
Jednym z najważniejszych kierunków działalności Poloniki jest prowadzenie Polskiej Szkoły Społecznej przy ZPB. Dyrektor placówki, a zarazem nowa szefowa Związku Polaków (wybrana przez Radę Naczelną ZPB po rezygnacji w czerwcu Andżeliki Borys) Anżelika Orechwo nie kryje zadowolenia. – Właśnie rozpoczynamy nowy rok szkolny, więc decyzja jest jak najbardziej na czasie – mówi “Rz” Orechwo. Zapytana, co jest przyczyną zmiany stanowiska władz, szefowa ZPB przyznaje, że gubi się w domysłach. – Ze słów prawników wynika, iż postępowanie wykonawcze, choć umorzone, może być w każdej chwili wznowione, gdyż nie zostały umorzone wyroki sądowe, na mocy których działali komornicy – wyjaśnia. [srodtytul]Wyborcza odwilż?[/srodtytul] Tymczasem szef Rady Naczelnej Związku Andrzej Poczobut przekonuje, iż zmiana stanowiska władz wobec ZPB to skutek toczącej się właśnie na Białorusi kampanii przed wyborami prezydenckimi. Przypomina, iż poza odblokowaniem konta Poloniki władze ostatnio umorzyły także sprawę karną przeciwko Teresie Sobol, szefowej oddziału w Iwieńcu. Jest to już trzecie umorzenie tej samej sprawy, więc nie wiadomo, czy postępowanie nie zostanie wznowione. – Tłem kampanii wyborczej jest mocny konflikt z Rosją. W tej sytuacji władzom nie jest potrzebny konflikt na kierunku zachodnim i podejmują kroki, by załagodzić już istniejące napięcia, w tym z Warszawą – mówił polski działacz w Radiu Swoboda. Z opinią Poczobuta po części zgadza się białoruski politolog Aleksander Kłaskouski. – Ubiegającemu się o czwartą z rzędu kadencję prezydencką Łukaszence jak nigdy zależy na legitymizacji swojej władzy, zwłaszcza w obliczu groźby nieuznania wyników wyborów przez Rosję – mówi w rozmowie z “Rz”. Nasz rozmówca podkreśla jednak, że nie należy się łudzić co do trwałości nowej polityki władz wobec ZPB. – Europie, która już wpadła w pułapkę tak zwanych pragmatycznych stosunków z Łukaszenką, znosząc sankcje i nie otrzymując niczego w zamian, zależy na jakimkolwiek potwierdzeniu słuszności tej błędnej strategii. Mińsk czyni więc minimalne ustępstwa – mówi Kłaskouski, podkreślając, iż nie są one decyzjami nieodwracalnymi. Andżelika Borys nie wyklucza, iż cofnięcie przez władze represji wobec Poloniki jest skutkiem rozmów białorusko-polskiej komisji dwustronnej, powołanej w celu zażegnania konfliktu wokół ZPB. – To na pewno dobra i oczekiwana przez nas decyzja. Ale nie przeceniałbym jej znaczenia – powiedział “Rz” Robert Tyszkiewicz (PO), wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. – Polonika jest formułą zastępczą wobec braku możliwości legalnego działania związku kierowanego przez panią Orechwo. Decyzja władz oznacza jedynie wycofanie się z niesprawiedliwych represji, a chodzi o to, by nasi rodacy mogli normalnie działać. Mam nadzieję, że władze rozpoczną z nimi dialog i umożliwią normalne funkcjonowanie – dodał. [srodtytul]Znów rusza szkoła[/srodtytul] Dzięki odblokowaniu konta Poloniki Polska Szkoła Społeczna przy ZPB w Grodnie może znów legalnie pobierać opłatę od uczniów (równowartość ok. 360 PLN za kurs roczny – przyp. red.), którzy w tym roku podejmą w niej naukę polskiego języka, historii i literatury. Jak powiedziała nam Borys, mimo niepewnej sytuacji Poloniki do dyrekcji szkoły już wpłynęło około 200 podań. Lista uczniów nie jest jeszcze zamknięta. W zeszłym roku szkolnym do szkoły uczęszczało około 400 uczniów. [i]Andrzej Pisalnik z Grodna [/i] [i]—współpraca Piotr Kościński[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL