Media i internet

Facebook nie wszędzie jest liderem Internetu

Marek Borzestowski, twórca portalu wp.pl
Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek
- Na świecie jest kilkadziesiąt liczących się na rynku serwisów społecznościowych w Chinach, Japonii czy Brazylii. Nie wszędzie Facebook jest liderem - mówi Marek Borzestowski, twórca portalu wp.pl
[b]W rankingu Forbesa na najbogatszych ludzi Ameryki z miejsca 158. na 35. awansował twórca Facebooka Mark Zuckerberg. Czy mimo tak silnej konkurencji można jeszcze zarobić na nowych pomysłach wykorzystania Internetu?[/b]
[b]Marek Borzestowski:[/b] Jest to możliwe, a przypadki nowych fortun internetowych nie są przecież czymś nadzwyczajnym. Bardzo ważne jest przede wszystkim wyczucie rynku. Steve Jobs, twórca firmy Apple, dzięki swojej wizjonerskiej postawie i wspomnianym już wyczuciu rynku w kilka sezonów wyhodował giganta większego od Microsoftu. [b]Sądzi pan, że pojawi się jakaś konkurencja dla Facebooka?[/b]
Użytkownicy przejdą do tematycznych serwisów społecznościowych. Facebook jest zbudowany wokół lifestyle' u: opowiadam, co robię, gdzie się bawiłem, dokąd jadę i pokazuję zdjęcia z imprezy. Natomiast ludzie chcą się też gromadzić wokół innych spraw. Istnieją już portale, na których ludzie umawiają się na wspólne zakupy, aby w większej grupie móc łatwiej wytargować zniżki na towary. Są też sieci biznesowe, gdzie rozmawia się o karierze zawodowej. [b]Moda na Facebooka się skończy, tak jak skończyła się na Naszą-Klasę?[/b] Nie zapominajmy o tym, że Nasza-Klasa – dziś pod nazwą NK.pl – wciąż ma 13 milionów użytkowników. Część z nich oczywiście używa też Facebooka. Poza tym na świecie jest kilkadziesiąt liczących się na rynku serwisów społecznościowych w Chinach, Japonii czy Brazylii. Nie wszędzie Facebook jest liderem. [b]Czy są jakieś metody na sukces, gdy tworzy się nowy portal?[/b] Są dwie metody. Jedna nazywa się copycat, czyli podpatrzenie przykładu, który sprawdził się w innym miejscu, na przykład w Stanach Zjednoczonych. Wirtualna Polska była pomysłem zaczerpniętym od Yahoo, a Gadu-Gadu powstało dlatego, że na świecie dobrze się sprawdzały komunikatory. Druga metoda to wymyślanie nowych projektów. Tutaj niestety często działa przypadek. Trzeba pojawić się w odpowiednim czasie i miejscu z odpowiednią usługą. [i]—rozmawiała Matylda Młocka[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL