fbTrack

Muzyka

Bob Dylan maluje i wystawia w Kopenhadze

ROL
Amerykański bard będzie miał wystawę obrazów w kopenhaskiej Galerii Narodowej.
Dla fanów Dylana nie jest tajemnicą, że sięga po pędzel i ołówek już od lat 60.
— Malowałem od zawsze — powiedział w wywiadzie w 1978 r. — Dla artysty jest niezwykle ważne, żeby się rozwijać — nie być zakładnikiem tylko jednego rodzaju sztuki. [wyimek][link=http://empik.rp.pl/szukaj/produkt?author=Dylan+Bob&start=1&catalogType=all&searchCategory=all]Zobacz na Empik.rp.pl[/link][/wyimek]
[srodtytul]Lekcja po wypadku [/srodtytul] „Zawsze” to druga połowa lat 60., kiedy do wypadku motocyklowym miał dużo wolnego czasu i brał lekcje u nowojorskiego nauczyciela Normana Raebena. W „Kronikach” napisał: „Zaczynam malować od tego, co jest pod ręką. Biorę ołówek i rysuję pisarza, krzyż, różę, ołówki, noże, puste opakowania od papierosów. Zapominam się całkowicie. Nie uważam wcale, że jestem wielkim rysownikiem, ale czuję, że rysując wprowadzam porządek do chaosu, który jest wokół mnie”. Bodaj pierwszej okazji do poznania jego talentu plastycznego dostarczyła okładka płyty zespołu The Band „Music From Big Pink”. Zaprezentował go również na własnych albumach „Self Portrait” czy „Planet Waves”. Trzy lata temu wystawę grafik Dylana pokazała mała galeria w Chemnitz (dawniej Karl Marx Stadt). W lutym pierwsze obrazy muzyka eksponowała londyńska Halycon Gallery. [srodtytul]Ukochana Brazylia [/srodtytul] Teraz kopenhaskie Statens Museum for Kunst z dumą ogłosiło, że zamówiona u muzyka kolekcja obrazów jest gotowa i będzie można ją oglądać od 4 września do 30 stycznia. — Poczułem się zaszczycony tym zamówieniem, było to dla mnie ekscytujące wyzwanie — napisał malarz w specjalnym oświadczeniu. Namalował cykl, który nazwał „Brazylijską serią”. — Wybrałem temat brazylijski bo uwielbiam Brazylię, byłem tam wiele razy i atmosfera tego kraju przypadła mi do gustu — powiedział. Dylan sportretował polityków, policjantów, szulerów, ale także winnice, pracujących na nich robotników i brazylijską prowincję. Prace, w większości są utrzymane w stylu malarstwa naiwnego. Fawele, czyli dzielnice biedy, zachwycają egzotycznymi barwami domów, suszonej bielizny i... śmieci. Na jednym z obrazów Dylan przedstawił siebie: leży na bruku, obok ledwie dycha pokonany, krwawiący uczestnik ulicznej walki. Zajście opisuje w służbowych notesach policja, czemu przyglądają się ciekawskie baby. Niesamowite wrażenie robią brazylijskie miasta nocą, nawiedzane przez żebraków, którzy wyglądają jak zombie — skąpane w księżycowym świetle, płynącym z nieba o atramentowej barwie. W Statens Museum for Kunst będzie można obejrzeć 40 obrazów namalowanych akrylem oraz osiem grafik. Dodatkową atrakcją będą wcześniejsze obrazy barda. [ramka][b]Kup Dylana [/b] A kto chciałby mieć kopie prac muzyka na własność, może je nabyć korzystając ze strony artysty ([link=http://www.bobdylan.com]www.bobdylan.com[/link]). W zależności od formatu, trzeba za nie zapłacić od 1,250 do 5000 funtów. Tych, którzy uważają, że to za drogo, spieszę poinformować, że kolekcje z lat 2008 i 2009 są już wyprzedane. Tylko czekać, kiedy zaczną osiągać jeszcze wyższe ceny w domach aukcyjnych. Część obrazów które pokaże kopenhaska Galeria Narodowa, można obejrzeć na stronie magazynu „Rolling Stone”. [link=http://www.rollingstone.com/culture/photos/17382/192255/0]www.rollingstone.com/culture/photos/17382/192255/0[/link] [/ramka]
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL