fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Niesamowite tempo Red Bulla

AFP
Robert Kubica uradował polskich kibiców trzecim czasem w pierwszym treningu przed Grand Prix Węgier. Wygląda na to, że na torze pod Budapesztem Red Bull urządzi rywalom prawdziwą rzeź niewiniątek.
[i]Korespondencja z Budapesztu [/i]
Nie było strzałów ostrzegawczych, tylko od razu pełna salwa. Po dziewięćdziesięciu minutach porannego treningu na Hungaroringu na czele widnieli dwaj kierowcy Red Bulla, przedzieleni marnymi 130 tysięcznymi sekundy. Przy nazwisku trzeciego w zestawieniu Kubicy widniała już znacznie poważniejsza liczba: jedna sekunda straty do Sebastiana Vettela na liczącym niespełna cztery i pół kilometra długości torze to prawdziwy nokaut. – Rano samochód spisywał się dość dobrze, ale tempo Red Bulla było niesamowite – opowiadał Polak. – Czujesz, że z autem wszystko jest w porządku, ale tracisz aż sekundę.
W drugim treningu do zabawy z Red Bullami włączyli się kierowcy Ferrari. Fernando Alonso przedzielił Vettela i Marka Webbera, ale do Niemca zabrakło mu prawie pół sekundy. Czwórkę uzupełnił Felipe Massa, a potwierdzeniem niezłej formy Renault był piąty czas Witalija Pietrowa. Kubica tym razem uplasował się na siódmej pozycji, ale zdradził później, że nie chodziło ani o polowanie na czasy, ani o pracę pod kątem kwalifikacji. – Po południu, podobnie jak w Niemczech, skupialiśmy się na pracy i zrozumieniu pewnych rzeczy na przyszły rok – powiedział kierowca Renault. – Mniej było przygotowań pod kątem jutra, a raczej była to bardziej długofalowa praca.
Polak ma w ten weekend szansę powalczyć z kierowcami McLarena. Liderzy obu klasyfikacji mistrzowskich nie mają za sobą udanego piątku. Choć w trzech ostatnich edycjach Grand Prix Węgier zawsze na najwyższym stopniu stawał kierowca McLarena, to tym razem Lewis Hamilton i Jenson Button stawiają sobie za cel wejście do pierwszej piątki. – Tracimy strasznie dużo do Red Bulla, ponad sekundę w środkowym sektorze – mówił Hamilton, liderujący w mistrzostwach z 14-punktową przewagą nad zespołowym kolegą. – Jeśli ktoś nie popełni błędu, pierwsze cztery pola startowe będą poza zasięgiem – komentował broniący mistrzowskiego tytułu Button. – Tempo Red Bulli i Ferrari jest zaskakujące. Mają w swoich samochodach rzeczy, których działania nawet nie rozumiemy.
Kierowca McLarena ma na myśli przednie skrzydła dwóch najszybszych na Hungaroringu zespołów. Te elementy uginają się w środkowej części, zapewniając lepszy docisk i zbalansowanie samochodu w szybkich łukach. Mimo nieoficjalnych protestów ze strony rywali, władze sportu uznały sporne skrzydła za legalne.
Trzeba jednak pamiętać o tym, iż piątkowe treningi rządzą się swoimi prawami. Przypomina o tym Alonso. – Wiemy, że piątek niewiele znaczy – uspokaja fanów Ferrari Hiszpan. – Każdy sprawdza coś innego. Jutro się o wszystkim przekonamy. Jeśli jednak mamy walczyć o pierwsze pole startowe, musimy w nocy wykombinować coś naprawdę dobrego.
Partner Alonso ze Scuderii, Felipe Massa, zwrócił uwagę na tempo Red Bulla w warunkach kwalifikacyjnych. – Red Bulle są bardzo mocne na nowych oponach i z łatwością osiągają świetne czasy – zauważył Brazylijczyk. Problem polega na tym, że przy charakterystyce Hungaroringu – bardzo wolnego i wąskiego toru, na którym wyprzedzanie jest praktycznie niemożliwe – to właśnie dobry wynik w czasówce jest kluczem do niedzielnego sukcesu.
Faworytem sobotnich kwalifikacji są bez wątpienia zawodnicy Red Bulla. Jakby mało było świetnych wyników w treningach, można zawsze popatrzeć na statystyki sezonu. W jedenastu do tej pory rozegranych wyścigach aż dziesięć razy pierwszą pozycję startową zdobywali zawodnicy „Czerwonych Byków”. Sześć razy górą był Vettel, który rozpoczynał z pole position trzy poprzednie wyścigi. – Myślę, że Ferrari będą bardzo blisko – kurtuazyjnie mówił Niemiec. – Na długich przejazdach ich tempo było bardzo podobne, więc znów będzie ciasno. Nie możemy zapominać też o McLarenach, które w tym sezonie często w sobotę wracały do formy. Jak na razie Hungaroring okazuje się szczęśliwy także dla polskich kierowców rywalizujących w Porsche Supercup. Duet Verva Racing Team zaliczył bardzo udany trening: w stawce 21 zawodników Kuba Giermaziak uzyskał trzeci czas, a Robert Lukas uplasował się na siódmej pozycji.
[ramka][b]Klasyfikacja MŚ kierowców (po 11 z 19 wyścigów):[/b] 1. L. Hamilton (W.Brytania, McLaren) 157 pkt; 2. J. Button (W.Brytania, McLaren) 143; 3. M. Webber (Australia, Red Bull) 136; 4. S. Vettel (Niemcy, Red Bull) 136; 5. F. Alonso (Hiszpania, Ferrari) 123; 6. N. Rosberg (Niemcy, Mercedes) 94; 7. R. Kubica (Polska, Renault) 89; 8. F. Massa (Brazylia, Ferrari) 85; 9. M. Schumacher (Niemcy, Mercedes) 38; 10. A. Sutil (Niemcy, Force India) 35.
[b] Konstruktorzy:[/b] 1. McLaren 300 pkt; 2. Red Bull 272; 3. Ferrari 208; 4. Mercedes 132; 5. Renault 96; 6. Force India 47; 7. Williams 31; 8. Sauber 15; 9. Toro Rosso 10. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA