fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Kolejny bat na sieci handlowe?

Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Beata Drewnowska
Piotr Mazurkiewicz
Ministerstwo Gospodarki rozważa pomysł ograniczenia za pomocą ustawy opłat dodatkowych pobieranych przez sieci od dostawców – dowiedziała się „Rz”
Z nieoficjalnych informacji wynika, że wobec ciągłych skarg producentów na politykę sieci handlowych, wymuszających wiele dodatkowych opłat, Ministerstwo Gospodarki skłania się do przygotowania projektu ustawy, która ureguluje stosunki między sieciami i dostawcami. Według dostawców sieci takie opłaty sięgają nawet 30 proc. wartości ich zamówień.
– Nie zapadła decyzja, czy zostaną rozpoczęte prace nad takim projektem – wyjaśnia Wydział Prasowy Ministerstwa Gospodarki.
Według naszych informacji ustawa miałaby być wzorowana na prawie obowiązującym już na Węgrzech. Określono w nim dokładnie, za jakie usługi dodatkowe sklepy mogą pobierać opłaty od dostawców. Korzystanie z nich jest dobrowolne. Dostawca, który się na nie zdecyduje, może też żądać ich wykonania. Prawo węgierskie umożliwia także urzędową kontrolę umów zawieranych z sieciami. Dzięki temu producent nie jest skazany, tak jak w Polsce, na samotną walkę w sądzie, gdy sieć wymusi na nim podpisanie niekorzystnego kontraktu. Na Węgrzech przedsiębiorcę może reprezentować także organizacja branżowa, do której należy.
– Podobny pomysł ma też Ministerstwo Rolnictwa, ale to raczej resort gospodarki ogłosi projekt, prawdopodobnie jeszcze przed wyborami samorządowymi – mówi nasz informator. W biurze prasowym resortu rolnictwa usłyszeliśmy, że nie prowadzi się prac nad takim projektem. Przed podjęciem jakichkolwiek kroków minister Marek Sawicki chce się zapoznać z efektami pracy zespołu do monitorowania cen, który powstał w resorcie na początku tego roku.
Producenci żywności liczą jednak, że szef Ministerstwa Rolnictwa zdecyduje się na przygotowanie przepisów regulujących ich relacje z sieciami. – Podczas spotkania z branżą mleczarską na początku lipca tego roku wspomniał, że rozważa ustawowe uregulowanie tych kwestii – mówi „Rz” Waldemar Broś, prezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich. Jego zdaniem bez ustawy firmy i sieci będą w dalszym ciągu przerzucać na siebie odpowiedzialność za kłopoty we współpracy.
Producenci żywności opowiadali się za ustawowym uregulowaniem współpracy z sieciami, zanim pojawił się pomysł stworzenia kodeksu dobrych praktyk handlowych ogłoszony w maju. – Nasze postulaty przekazaliśmy do resortów gospodarki i rolnictwa. Chcemy, aby to rząd jako strona niezależna przygotował projekt – mówi Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.
Kodeks spowodował w branży prawdziwą burzę. W projekcie skrócone zostały terminy płatności faktur, handlowcy nie mogliby przerzucać na dostawców kosztów marketingu i promocji. Ograniczenia miały objąć sieci z obrotami ponad 1 mld zł rocznie, co zwłaszcza zagraniczne koncerny potraktowały jako atak na swoją pozycję. Także część producentów uznała, że ograniczenia idą za daleko.
Do dokumentu wpłynęło tak wiele uwag, że ciągle nie wiadomo, jaki będzie miał ostatecznie kształt. Kodeks firmy musiałyby jednak przyjąć dobrowolnie, w przypadku ustawy już takiego wymogu nie ma.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA