fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Jak usprawnić egzekucję

Fotorzepa, dp Dominik Pisarek
Także problemy z prawidłowym ustaleniem właściwości sądu przedłużają postępowanie egzekucyjne – twierdzą sędzia Sądu Rejonowego w Sopocie oraz asystentka sędziego w tym sądzie
Na rozstrzygnięcie przez sądy zbiegu egzekucji (patrz poprzedni artykuł autorów [link=http://www.rp.pl/artykul/55756,506909_Jak_usprawnic_egzekucje.html]"Jak usprawnić egzekucję"[/link]) ustawodawca przewidział 14 dni, przy czym nie ulega wątpliwości, że jest to termin instrukcyjny. Kiedy jednak rozpoczyna on bieg? Warto się nad tym zastanowić, zwłaszcza że w praktyce coraz częściej spotykamy się z nowym problemem, tj. właściwością sądów.
Zgodnie z art. 773 § 1 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=948F1A4A790474B51FB8776A11CDD598?id=70930]kodeksu postępowania cywilnego[/link] akta obu egzekucji przekazywane są „sądowi rejonowemu, w okręgu którego wszczęto egzekucję”. Wykładni tego tylko pozornie jasnego zwrotu podjął się [b]Sąd Najwyższy, który w uchwale z 21 lutego 2003 r. (III CZP 89/02, OSNC 2003/11/147) stwierdził[/b], że o wyznaczeniu organu egzekucyjnego do dalszego łącznego prowadzenia egzekucji decyduje „sąd rejonowy, w którego okręgu znajduje się siedziba komornika lub administracyjnego organu egzekucyjnego, który pierwszy wszczął egzekucję”.
Mimo tego stanowiska, a przede wszystkim problemu, przed jakim stanął SN, ustawodawca przy kolejnych nowelizacjach nie doprecyzował art. 773 § 1 k.p.c. Ujemne tego konsekwencje są dla toku egzekucji oczywiste; wierzyciel nie wie przecież, czy dany organ egzekucyjny zna treść tego orzeczenia SN i czy konkretny sąd rejonowy podzieli pogląd SN, którym nie jest wszak związany (uchwała zapadła bowiem w składzie trzech sędziów).
[srodtytul]Na przykładzie[/srodtytul]
Jak to zaniechanie ustawodawcy może wpływać na tok egzekucji? Załóżmy, że dyrektor Izby Celnej w Gdyni (będący także administracyjnym organem egzekucyjnym) zajął rachunek bankowy dłużnika, a rachunek ten już wcześniej zajął komornik przy Sądzie Rejonowym w Sopocie. Gdyby dyrektor przekazał akta sprawy do Sądu Rejonowego w Gdyni, kierując się literalnym brzmieniem art. 773 § 1 k.p.c., komornik zaś do Sądu Rejonowego w Sopocie, to żaden z tych sądów nie może wydać postanowienia w przedmiocie zbiegu, gdyż o stanie każdego z postępowań decyduje lektura akt egzekucyjnych.
Uznając uchwałę SN jako rozsądną próbę wykładni przepisu art. 773 § 1 k.p.c., to w podanym przykładzie komornik działał słusznie i dlatego oczekiwać należałoby, by Sąd Rejonowy w Gdyni wydał postanowienie o stwierdzeniu swojej niewłaściwości i przekazaniu sprawy dyrektora izby celnej do Sądu Rejonowego w Sopocie jako rzeczowo i miejscowo właściwego. To postanowienie musi być jednak doręczone stronom postępowania egzekucyjnego z pouczeniem o zażaleniu i dopiero po jego uprawomocnieniu można przekazać akta sprawy, w tym nadesłane akta egzekucyjne, do właściwego sądu.
Ten tylko przykład obrazuje, że zanim sąd właściwy rozpocznie rozstrzyganie sprawy, może upłynąć nawet ponad miesiąc od momentu zaistnienia zbiegu.
[srodtytul]Inne ważne powody[/srodtytul]
Za modyfikacją obecnego przepisu o właściwości sądów w art. 773 k.p.c. powinno przemawiać także to, że dzisiaj wierzyciel może wybrać komornika do prowadzenia egzekucji, który może mieć rewir poza miejscem zamieszkania dłużnika, a więc poza ogólną właściwością organów administracyjnych. Powstaje „pokusa” dla organów egzekucyjnych, aby w razie zbiegu egzekucji zamiast do sądu właściwego złożyć akta do sądu swojej właściwości ze wskazaniem, że w tym okręgu wszczęto egzekucję i niech ten sąd (czytaj podatnicy) ponosi koszty wysyłki akt egzekucyjnych do innego sądu wraz z prawomocnym postanowieniem o swej niewłaściwości.
Na tym większą krytykę zasługuje art. 62 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=1B50B0FA5E65F6DE6816F893C624985B?id=179915]ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (DzU z 2005 r. nr 229, poz. 1954 ze zm.)[/link]. Pomijając już fakt, że jest on oczywistym ustawowym superfluum ze względu na treść art. 773 § 1 k.p.c., to nadto z niezrozumiałych względów nie nakazuje administracyjnym organom egzekucyjnym tego, aby wraz z przekazaniem akt do konkretnego sądu zawiadamiały o tym komornika. Taki obowiązek słusznie ciąży na komornikach, przy czym nie jest to obowiązek ustawowy (§ 33 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=71623]rozporządzenia ministra sprawiedliwości z 9 marca 1968 r. w sprawie czynności komorników; DzU nr 10, poz. 52 ze zm.[/link]).
Pochopne przekazywanie akt do sądu, który nie jest właściwy, może skutkować nawet wielomiesięczną bezczynnością w postępowaniu egzekucyjnym. Związane to może być nie tylko z trudnością w uprawomocnieniu postanowienia o stwierdzeniu niewłaściwości sądu (np. ze względu na śmierć strony), ale nawet z trudnościami w samym ustaleniu tego, który sąd jest właściwy. Paradoksalnie nawet w miastach, w których mają siedziby sądowy i administracyjny organ egzekucyjny, ale w których jest więcej niż jeden sąd rejonowy, mogą być sytuacje, że zanim właściwy sąd rejonowy rozpocznie rozstrzyganie o zbiegu egzekucji, to wcześniej, przez przynajmniej dwa miesiące, ze względu na obrót korespondencji będzie ustalał swoją właściwość.
Określenie właściwości sądu w art. 773 § 1 k.p.c. musi więc ulec zmianie. Postulować jednak należałoby głębszą modyfikację opartą nie tylko na bliższym określeniu sądu (np. przyjmując trafność ww. stanowiska SN), ale także na szczegółowym uregulowaniu pozasądowej współpracy administracyjnego organu egzekucyjnego z komornikiem celem zgodnego kierowania akt do jednego sądu.
[srodtytul]Inicjator postępowania[/srodtytul]
Sądy podejmują czynności w przedmiocie zbiegu egzekucji na podstawie przedstawienia akt przez organy egzekucyjne, nie zaś na wniosek stron postępowania egzekucyjnego. W razie skierowania wniosku o rozstrzygnięcie zbiegu przez stronę bezpośrednio do sądu – wniosek taki powinien być przekazany przez sąd właściwemu organowi egzekucyjnemu zgodnie z właściwością (art. 800 § 2 k.p.c.). Gdyby tym organem był komornik, to ewentualny brak zajęcia przez ten organ stanowiska w stosunku do przekazanego zgodnie z właściwością wniosku strony o rozstrzygnięcie zbiegu egzekucji w rozsądnym terminie mógłby być podstawą skargi na zaniechanie dokonania czynności.
Skoro zatem inicjatorem rozstrzygania o zbiegu nie są strony postępowania egzekucyjnego, lecz organy prowadzące egzekucję przymuszone do tego zapisem ustawy, to zmiana istniejącej konstrukcji rozstrzygania o zbiegu egzekucji nie może być traktowana jako zamykanie drogi do sądu.
Dodatkowo wzmacnia to postulat z poprzedniego naszego artykułu, że należałoby ustawowo przesądzić, iż w wypadku niektórych zbiegów egzekucji akta spraw egzekucyjnych w ogóle nie powinny być przekazywane sądom, co byłoby zarówno z korzyścią dla toku egzekucji, jak i sądownictwa nadmiernie obciążanego zbędnymi sprawami.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA