fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ranking Samorządów

Oddech dzięki inwestycjom

Burmistrz Edward Maniura postanowił wyprowadzić tiry z centrum Lublińca
Fotorzepa, Tomasz Jodłowski TJ Tomasz Jodłowski
Lubliniec. II miejsce w rankingu w kategorii gmin miejskich i miejsko-wiejskich
2 października Lubliniec otworzy północny odcinek swojej obwodnicy, który kosztował Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad 200 mln zł. Dzięki niej ogromny ruch na trasie Częstochowa – Opole w ogóle zniknie z miasta. Obecnie przez ponad 23-tysięczny Lubliniec na Śląsku przejeżdża dziennie 10 tys. aut, połowa to tiry.
Do obwodnicy będzie prowadziła otwarta w październiku ubiegłego roku aleja Solidarności, wspólna inwestycja Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz gminy. Trasę śródmiejską próbowano zbudować od lat, ale wszystko rozbijało się o finanse. W końcu, dzięki burmistrzowi, udało się namówić GDDKiA do zainwestowania w nowy projekt. – Zgodziliśmy się na zmianę organizacji ruchu – przyznaje Edward Maniura, burmistrz Lublińca.
W ciągu sześciu lat (od 2003 do 2009 r.) nakłady na inwestycje w Lublińcu wzrosły z 5,7 mln zł do ponad 32 mln, z czego 12,6 mln zł pochłonęła w ubiegłym roku budowa alei Solidarności (miasto zapłaciło tylko za dokumentację i wykup gruntów – 3,5 mln zł). – Dużo inwestujemy, ale nie zadłużamy miasta. W ubiegłym roku udało nam się obniżyć poziom zadłużenia o prawie 12 proc. – chwali się burmistrz.
Lubliniec dużo inwestuje. W maju 2009 r. oddano do użytku po gruntownym remoncie ponadstuletni budynek przy ul. Oświęcimskiej, w którym przed laty mieściła się poczta. Koszt remontu wyniósł 1,7 mln zł. Dziś to siedziba Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.
Prawie 3 mln zł wydano na przebudowę ul. Klonowej, ok. miliona kosztowała adaptacja pomieszczeń kamienicy Courantów na potrzeby Muzeum Pro Memoria Edith Stein (św. Edyta Stein jest od dwóch lat patronką miasta), budowa boiska sportowego (ponad 400 tys. zł), modernizacja Miejskiego Domu Kultury (6,5 mln zł) i budowa ścieżki dla pieszych i rowerów przy. ul. Marii Curie-Skłodowskiej, którą gmina chce połączyć z ul. Lisowicką. – Dzięki temu otworzymy 30-hektarową działkę pod budownictwo mieszkaniowe – podkreśla Maniura.
W ubiegłym roku Lubliniec zakończył trzyletni program ograniczenia niskiej emisji. Za 10-milionową pożyczkę z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach gmina wyremontowała 416 budynków mieszkalnych (a także m.in. szkoły i dom kultury): wymieniono piece węglowe na ekologiczne, ocieplono 276 budynków, a w 186 zamontowano układy solarne.
Lubliniec ma wielkie plany. Przygotowuje się właśnie do rewitalizacji rzeki Lublinicy i zdegradowanej okolicy po obu jej stronach. I do dużej promocji miasta. System informacji turystycznej (od folderów przez Internet po billboardy na drogach) ma kosztować prawie 830 tys. zł (z czego 700 tys. zł da UE). W przyszłości chce także budynek starej koniarni przebudować na nowoczesną bibliotekę i rozpocząć budowę pływalni. – Nie narzekam. Mam plany i staram się je realizować – ocenia burmistrz Maniura.
Władze miasta bardzo liczą na przyciągnięcie inwestorów do strefy ekonomicznej, która leży na terenach miejskich. Inwestor, który zostawi pieniądze w gminie, może liczyć na upusty od podatków lokalnych. – Rozmawiamy z dwiema firmami. Jedna polska z branży stalowej, druga włoska – producent styropianu – zdradza burmistrz.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA