fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Dzieła sztuki to ostatni jeńcy

Juliusz Chrościcki, historyk sztuki z Uniwersytetu Warszawskiego
Rzeczpospolita
Rozmowa: Juliusz Chrościcki, historyk sztuki z Uniwersytetu Warszawskiego
[b]Rz: Niemcy przygotowują w Rosji wystawę na temat epoki brązu. Znajdzie się na niej wiele obiektów zrabowanych im po wojnie przez Armię Czerwoną. Po raz pierwszy niemieccy eksperci uzyskali dostęp do rosyjskich zasobów sztuki zrabowanej. To krok w dobrym kierunku?[/b]
[b]Juliusz Chrościcki:[/b] To najlepsze, co można zrobić bez oddawania dzieł sztuki – ujawnić publicznie ich treść i formę. Dzięki temu dzieło sztuki wraca do kręgu artystycznego czy kulturowego, w którym się narodziło.
[b]Ale chyba nie zawsze tak było? [/b]
Na tym tle wybuchały konflikty, a nawet wojny o obiekty sakralne otoczone kultem. Wciąż mamy poważne konflikty polsko-niemieckie i polsko-rosyjskie. Na terenie tych krajów są nadal tysiące dzieł sztuki uwięzionych w magazynach. Sami Rosjanie mówią: „my po II wojnie światowej mamy jeszcze jeńców i ci jeńcy to są dzieła sztuki i archiwa, które niepotrzebnie są u nas przetrzymywane”. Są to zbiory prywatne, muzealne i kościelne.
[b]Dzieła sztuki nie są nigdy zwracane?[/b]
Szwedzi na przykład po wojnach polsko-szwedzkich na mocy traktatu oliwskiego z 1660 roku zwrócili nam tylko cztery skrzynie archiwów (żadnych dzieł sztuki), co było ułamkiem masowych rabunków. Na mocy traktatu ryskiego z 1921 roku powróciły do Polski tapiserie jagiellońskie; dziś zwane arrasami. ZSRR w 1956 roku zwrócił nam setki dzieł sztuki zrabowanych przez Niemców w czasie II wojny światowej, które tam były przechowywane.
[b]A jak wyglądało samo rabowanie?[/b]
Niemcy na przykład jeszcze przed II wojną zebrali grupę wybitnych historyków, którzy zajmowali się sztuką polską po to, żeby żołnierze, wkraczając w 1939 roku na teren naszego kraju, wiedzieli, co rabować. Były listy ludzi, których należy aresztować, i listy dzieł sztuki. Warszawa straciła prawie wszystkie ważne obiekty architektoniczne i większość dzieł sztuki.
[b]Ale to nie jest tylko problem Polski i II wojny?[/b]
Grecy, Włosi mają podobne, choć nie takie same problemy. Grecja domaga się na przykład zwrotu wszystkich antycznych dzieł sztuki z muzeów w Londynie czy Berlinie. Dzieła sztuki kradziono również w XIX wieku i podczas I wojny.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA