fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Czy Pułaski wieszał Rusinów?

Pomnik Kazimierza Pułaskiego w Waszyngtonie
Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
W Wysowej-Zdroju miał stanąć pomnik Kazimierza Pułaskiego i konfederatów barskich, ale mniejszość łemkowska protestuje i twierdzi, że generał prześladował Rusinów. Pomysłodawcy uczczenia słynnego dowódcy są rozżaleni.
- Nie godzimy się na tę lokalizację. Tu konfederaci popełniali gwałty na ówczesnych Rusinach, a w nieodległych Izbach wieszali ich na szubienicy - mówi Stefan Hładyk, prezes Zjednoczenia Łemków i radny powiatu gorlickiego. - Pomnik Pułaskiego może stanąć w Bieczu czy Kobylance. Nie tam, gdzie prześladowano Rusinów i spalono cerkiew.
Łemkowie spotkali się już w tej sprawie z wojewodą małopolskim Stanisławem Kracikiem, honorowym patronem budowy pomnika. Są zadowoleni, bo - jak twierdzą - ten rozumie ich zastrzeżenia. - Nie chcemy nikogo urazić - potwierdza rzeczniczka wojewody Joanna Sieradzka. - Wojewoda ma nadzieję, że uda się znaleźć inną lokalizację. Zdziwiony emocjami jest natomiast pomysłodawca pomnika - Antoni Bara z Warszawy, który urodził się na ziemi gorlickiej. - Konfederacja to było powstanie narodowe przeciwko Rosji. W tym roku mija 240. rocznica walk pod Wysową, gdzie po zdradzie austriackiego oficera zginęło 179 osób. Chcieliśmy ją uczcić, a to w dodatku doskonała promocja dla Wysowej. Teraz wszystko bierze w łeb - mówi. Na uroczystość odsłonięcia pomnika, zaplanowaną na 3 października, zaproszeni mieli być m.in. przedstawiciele Ambasady USA i amerykańska Polonia.
[srodtytul] Przypomnieć bohatera[/srodtytul]
- Pułaski nie spalił cerkwi - twierdzi Bara. - A w szeregach konfederatów walczyli także Rusini.
- Jednym z najsłynniejszych dowódców był Józef Sawa-Caliński, Rusin i gorący polski patriota - potwierdza prof. Andrzej Nowak, historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Uważa, że inicjatywa wzniesienia pomnika to dobry pomysł . - Bez konfederacji nie byłoby powstania kościuszkowskiego - mówi. I dodaje, że odległych historycznych rozliczeń mogłoby być więcej. Na skutek intrygi zaplanowanej przez carycę Katarzynę II ówcześni Kozacy, czyli Ukraińcy, podburzeni przez prawosławnych mnichów, dokonali bowiem wtedy rzezi Polaków i Żydów. - Jeśli ktoś w tak negatywny sposób dziś ocenia konfederację, to wraca do tamtej polityki Katarzyny - "dziel i rządź" - twierdzi historyk.
Stefan Hładyk podkreśla natomiast, że lokalizacja pomnika akurat w Wysowej narusza wrażliwość Łemków i przekaz, jaki w ich rodzinach trwa od pokoleń o tym, jak okrutnie konfederaci traktowali tu Rusinów. W liście do wojewody jego autorzy piszą wręcz o tym pomyśle jako o "potwarzy dla całej łemkowskiej społeczności".
- Mógłbym postawić pomnik na swoim prywatnym terenie w Wysowej, ale nie o to chodzi. Zresztą może ktoś by go zniszczył - mówi Antoni Bara. I on spotkał się z wojewodą małopolskim w sprawie pomnika. - Mamy piękny projekt, którego autorką jest wnuczka Stanisława Huebnera, drugiego z inicjatorów wzniesienia monumentu - mówi. Nie wyklucza, że z powodu protestów trzeba będzie pomnik postawić gdzie indziej.
- To szerszy problem. Chodzi o to, by przypominać naszych bohaterów, a nie - wywoływać konflikty. Rzekome wzgórze usłane szubienicami w tym rejonie to mit - twierdzi. Cieszy się tylko, że wojewoda swego honorowego patronatu nad całą inicjatywą nie wycofał.
[srodtytul]List otwarty do mediów[/srodtytul]
Antoni Bara nie wyklucza jednak, że konfederaci zabili na tym terenie Rusinów. - Jak jest wojna, to ludzie giną, a np. zdrajców czy donosicieli się karze - mówi. Teraz zastanawia się nad tym, jak przekonać ludzi, że warto pamiętać o wielkich Polakach i promować swój region. - Być może napiszę list otwarty do mediów. Także do "Rzeczpospolitej" - zapowiada. - Nawet Władimir Putin upomniał się niedawno o stan cmentarzy żołnierzy rosyjskich z czasów I wojny światowej. My ciągle natomiast mamy problemy, by przypomnieć młodym o wielkich postaciach naszej historii – dodaje.
Konfederacja była zbrojnym związkiem szlachty polskiej z lat 1768 -72. Miała bronić wiary katolickiej i niepodległości Rzeczpospolitej przeciwko imperium rosyjskiemu, królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu i wspierającym go wojskom carskim. Kazimierz Pułaski - bohater Polski i walk o niepodległość Ameryki, dowodził konfederatami m.in. w rejonie Wysowej. Dla Łemków to jednak "kontrowersyjny generał" - czytamy w liście do wojewody. Pismo to Zjednoczenie Łemków przesłało także do abp. Jana Martyniaka, metropolity przemysko-warszawskiego obrządku greckokatolickiego i do abp. Adama, ordynariusza prawosławnego diecezji przemysko-nowosądeckiej.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA