fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Pasja według Pałkiewicza

Rzeczpospolita
Wielka Przygoda zawsze kusiła Wielkiego Eksploratora. Nie lubi, gdy mówi się o nim: podróżnik
To nie przypadek, że tak wiele osób, mówiąc o Jacku Pałkiewiczu, używa słowa „zazdrość”. A nie są to ludzie, których skręca to uczucie tylko dlatego, że ktoś ma czegoś więcej, że w notesie ma numery telefonów możnych tego świata, że pięknie mieszka, ma piękną żoną, był wszędzie, a jeśli jeszcze nie był, to będzie... Naprawdę zazdrościmy mu pasji i konsekwencji w dążeniu do osiągnięcia celu. Niczego innego. Tylko tyle i aż tyle pozwoliło mu nagiąć życie do swojej woli. A to udaje się nielicznym, wybranym.

Po 30 latach przygód w ekstremalnie trudnych warunkach, po wyprawach do najbardziej niedostępnych miejsc, Pałkiewicz postanowił zebrać swoje doświadczenia w książce napisanej przez kogoś innego. Chciał zobaczyć siebie czyimiś oczyma. Padło na Andrzeja Kapłanka, bo – jak miał powiedzieć przyszłemu autorowi – „nie tylko jesteś przyjacielem, ale także człowiekiem z zasadami”.Że zasady do pisania dobrej biografii mają się nijak, przekonuje nieda...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA