fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Pustka w sercach

Rzeczpospolita
Dwadzieścia jeden obrazów. Nie zdjęć – obrazów. Wielkie, kolorowe kompozycje, niemal puste. Cudownie wysmakowane, wyważone kolorystycznie.
Przeciwieństwo tego, co kojarzy się z jednym z najludniejszych krajów świata, do którego Wojtek Wieteska już kilkakrotnie podróżował – Japonią.
Tym razem nie pokazał scen rodzajowych czy bodaj charakterystycznych typów. Widać fragmenty bliżej niezidentyfikowanej architektury. Kawałek twarzy, tył głowy, falę włosów. Jeśli twarz widać od frontu, to zakrywa ją plastikowy hełm lub chirurgiczna maska – efekt paniki wywołanej ptasią grypą.
Ogólne wrażenie: trafiliśmy do świata anonimów pozbawionych indywidualnych cech. Wszystko jawi się jako urywkowe, niedopowiedziane. Nawet wąskie jak prycza łóżko w hotelowym pokoju wydaje się niekompletne, „jak czegoś ćwierć albo pół” (by zacytować Starszych Panów). Niepełna jest też para uchwycona w antyromantycznym pejzażu wielkich anten satelitarnych.
Dla mnie to najwspanialsze notatki z Japonii, jakie kiedykolwiek widziałam. Ukazują wewnętrzny, mentalny krajobraz mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni. Ich świadomość emocjonalnej pustki. Bo cybertechnologia nie służy zbliżeniom, pracoholizm nie uczy empatii, tłum nie pomaga pozbyć się stanu osamotnienia. Za symboliczny uważam kadr ukazujący ławki w parku. Tandetne, plastikowe wygnioty; jedno siedzisko wyłamane. Ludzi nie ma. Ławki i żwirek pod nimi pokrywają gęsto różowe płatki. To opadłe kwiaty wiśni. Jak marzenia o cudownym życiu w technoimperium.
[i]
Wojtek Wieteska – „Flights 91_08”, Yours Gallery, ul. Krakowskie Przedmieście 33, wystawa czynna do 30.08[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA