fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prokuratorzy

Kadry według Seremeta

Prokurator generalny Andrzej Seremet powołał już szefów pięciu prokuratur apelacyjnych i kilku szefów prokuratur okręgowych
Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik
Wbrew oczekiwaniom śledczych władze prokuratur zostają te same
– To smutne, bo liczyliśmy na zmiany – tak decyzje nowego prokuratora generalnego komentuje Jacek Skała, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury.
Andrzej Seremet musi wybrać szefów wszystkich prokuratur apelacyjnych i okręgowych. Po rozdziałe funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego zaczęła bowiem obowiązywać kadencyjność tych stanowisk. Osoby je zajmujące będą pełniły swe funkcje przez sześć lat.
Jak ustaliła „Rz”, Seremet powołał do tej pory szefów pięciu z 11 prokuratur apelacyjnych: w Krakowie, Poznaniu, Białymstoku, Gdańsku i Rzeszowie oraz kilku szefów okręgówek.
Ci, którzy liczyli na zmiany, są rozczarowani. Seremet pozostawia na stanowiskach szefów prokuratur. Dlaczego nigdzie nie zaproponował nikogo nowego? – Ponieważ prokurator generalny pozytywnie ocenił ich dotychczasową pracę – tłumaczy Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Generalnej.
Zgromadzenia prokuratorów (są we wszystkich 11 prokuraturach apelacyjnych) pozytywnie zaopiniowały wszystkich wskazanych przez Seremeta kandydatów. Chociaż mogły przedstawić własnych.
– Zgromadzenia prokuratorów nie są reprezentatywne – uważa wiceprzewodniczący Skała. – Składają się w połowie z prokuratorów prokuratury apelacyjnej, często funkcyjnych, którzy są zainteresowani utrzymaniem obecnego stanu. A tych, którzy by chcieli zmian, czyli delegatów prokuratur okręgowych i rejonowych, jest w zgromadzeniu za mało – przekonuje.
Rzeszowską Prokuraturą Apelacyjną będzie więc kierować przez najbliższych sześć lat Anna Habało.
To prokurator, która dwukrotnie występowała o awans dla Roberta Kiliańskiego, szefa Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. Kiliański w środę podał się do dymisji, gdy niemal wywołał skandal trzy dni przed drugą turą wyborów prezydenckich. Zapowiedział wówczas, że w lipcu oskarżony zostanie były szef CBA Mariusz Kamiński, któremu śledczy postawili zarzuty za akcję CBA związaną z aferą gruntową.
Rzeszowscy śledczy komentowali, że starania Habało miały być nagrodą za zarzuty wobec Kamińskiego.
Kiliańskiego na stanowisku zastąpi wskazany przez Habało Bogdan Gunia – dotychczasowy szef Prokuratury Rejonowej w Stalowej Woli. Rzeszowską okręgówką będzie kierował od 10 lipca. Zostanie więc zwierzchnikiem śledczych, którzy prowadzą sprawę akcji CBA w resorcie rolnictwa. – Prokurator generalny podpisze tę nominację – mówi „Rz” Mateusz Martyniuk. Z informacji „Rz” wynika, że Gunia ma ją odebrać dzisiaj w Warszawie. – To prokurator bardzo dobry merytorycznie, długo pracował śledztwach i ma zdolności organizacyjne – chwali Anna Habało. – Podwładni ze Stalowej Woli bardzo go szanują.
Zastępcą Guni zostanie prokurator Jaromir Rybczak z rzeszowskiej apelacji (prowadził tam m.in. śledztwo w sprawie tzw. afery spirytusowej). W czerwcu z tej funkcji zrezygnował Jan Łyszczek, który miał być skonfliktowany z Kiliańskim.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA