fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie CBA

Fotorzepa, Bartosz Jankowski
Centralne Biuro Antykorupcyjne nie złamało prawa, współpracując z obcymi agencjami – uznała lubelska prokuratura
Lubelscy śledczy umorzyli prowadzone od 2008 roku dochodzenie w sprawie podejrzenia naruszenia prawa przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Kierował nim wówczas Mariusz Kamiński.
Prokuratorzy sprawdzali, czy funkcjonariusze CBA nie przekroczyli uprawnień, podejmując w latach 2006 – 2008 współpracę z zagranicznymi służbami specjalnymi bez podstawy prawnej.
Badali również, czy nie doszło w jej trakcie do ujawnienia tajnych informacji.
– Do zaistnienia przestępstwa wymagane jest, by został naruszony interes publiczny. Biorąc pod uwagę aktualne przepisy prawa i orzecznictwo, takiej sytuacji nie mieliśmy – twierdzi prokurator Cezary Maj, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie.
Śledztwo wszczęto po publikacji „Gazety Wyborczej”, która w kwietniu 2008 roku napisała, że rozpracowywując ówczesną posłankę Platformy Obywatelskiej Beatę Sawicką, CBA wbrew prawu współpracowało z amerykańskim Federalnym Biurem Śledczym (FBI). Sawicka została zatrzymana jesienią 2007 roku pod zarzutem korupcji. Jej proces rozpoczął się w październiku 2009 roku.
Na czym miała polegać współpraca CBA i FBI? Według „GW” amerykańska służba dostarczyła dokumenty uwiarygodniające funkcjonariuszy podszywających się pod amerykańskich biznesmenów. W jednej z faz operacji wziął udział agent FBI, udający przedsiębiorcę ze Stanów Zjednoczonych.
Po publikacji gazety Jacek Cichocki, w Kancelarii Premiera Donalda Tuska sekretarz Kolegium ds. Służb Specjalnych, zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Biuro.
– Nie przypominam sobie, żeby przepisy ustawy o CBA dopuszczały tego typu działania na terenie Polski – przekonywała wtedy minister do walki z korupcją Julia Pitera (PO), a premier Tusk zapowiadał, że jeśli zarzuty się potwierdzą, zdymisjonuje Mariusza Kamińskiego.
Całą sprawą zaskoczona była Ambasada USA w Warszawie, która wydała specjalne oświadczenie. Informowała w nim, że amerykańskie instytucje współpracują przy zwalczaniu przestępczości ze wszystkimi polskimi służbami.
Dwuletnie śledztwo prokuratury wykazało jednak, że CBA prawa nie złamało.
– Mimo braku ustawowych podstaw współpraca ta nie wyrządziła szkody w interesie publicznym. Przepisy karne nie zostały naruszone – stwierdził prokurator Maj.
Dodał, że CBA do zagranicznych służb „głównie zwracało się o ustalenie pewnych rzeczy”. Natomiast wpływające do Biura wnioski z zagranicy były odsyłane do odpowiednich wydziałów Komendy Głównej Policji.
Prokuratura ustaliła również, że przy sprawie Sawickiej nie ujawniono FBI tajemnicy państwowej.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA