fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Giełdowe miliony na siatkówkę

Siatkarze Asseco Resovia Rzeszów
Fotorzepa, Krzysztof Łokaj Krzysztof Łokaj
Coraz więcej firm z warszawskiej giełdy wspiera drużyny siatkarskie. Od najbliższego sezonu dołączy do nich Mostostal Warszawa
Budowlana spółka wesprze AZS Politechnikę Warszawską jako jeden z trzech sponsorów strategicznych (obok Neckermanna i Imtechu).
- Od lat jesteśmy związani z tą uczelnią. Sponsorowanie jej sportowców jest tylko jednym z naszych wspólnych przedsięwzięć – mówi Jarosław Popiołek, prezes Mostostalu. – Zdecydowaliśmy się na taki rodzaj wsparcia ze względu na to m.in., że uczelnia ma ciekawy projekt wprowadzenia aż czterech drużyn do najwyższych klas rozgrywkowych w ciągu trzech sezonów – dodaje. Oprócz siatkarzy chodzi o pierwszoligowych koszykarzy i piłkarzy ręcznych oraz drugoligowe siatkarki.
Mostostal dołączy do kilkunastu giełdowych firm, które współpracują z męskimi i żeńskimi drużynami siatkarskimi z najwyższych klas rozgrywkowych. Wśród sponsorów drużyn męskich znajdują się m.in. PGE, Asseco Poland i Pamapol. Drużyny kobiece są zaś wspierane chociażby przez Impel i spółki zależne Tauronu oraz PGNiG.
Przedstawiciele firm z GPW niechętnie mówią o kwotach przekazywanych drużynom. Największe umowy sponsorskie liczone są jednak w milionach złotych. Dla przykładu budżet PGE Skry Bełchatów, której sponsorem jest m.in. Polska Grupa Energetyczna, w minionym sezonie miał wynieść około 10 mln zł. Znacznie mniejsze kwoty przekazuje co roku Pamapol, który przed laty wspierał drużynę z Częstochowy, a obecnie współpracuje z siatkarzami z Wielunia.
– Nasze wydatki nie przekraczają kilkuset tysięcy złotych rocznie, a przynoszą bardzo wymierne efekty – mówi Krzysztof Półgrabia, prezes producenta dań gotowych. – Przykładowo dzięki sponsorowaniu zespołu z Częstochowy zwiększyła się rozpoznawalność naszych produktów, co ułatwiło nam rozmowy z dystrybutorami.
Zdarza się, że w nazwie drużyny nie pojawia się nazwa sponsora, lecz jego produktu. Tak jest chociażby w przypadku Tytanu AZS Częstochowa, którego sponsorem jest Selena. Dlaczego firma zdecydowała się właśnie na takie rozwiązanie?
– Tytan Professional jest naszą kluczową marką, promowaną na wszystkich rynkach, na których działamy – tłumaczy Andrzej Lipowicz, dyrektor biura zarządu Seleny. – Nasi klienci patrzą nie na producenta, lecz na nazwę produktu, dlatego promowanie Seleny nie przełożyłoby się na zwiększenie sprzedaży.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA