fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Zakon dostał ziemię, oni zarzuty

copyright PhotoXpress.com
Siedmiu podejrzanych w aferze z gruntami w Białołęce: członkowie Komisji Majątkowej, urzędnicy i rzeczoznawcy
Warszawska prokuratura postawiła zarzuty poświadczenia nieprawdy siedmiu osobom, w tym członkom zespołu orzekającego w kościelno-rządowej komisji zajmującej się zwrotem dóbr dla Kościoła, dwóm dyrektorom z MSWiA i rzeczoznawcom, którzy wyceniali grunt.
Chodzi o sprawę gruntów, które orzeczeniem komisji otrzymał zakon poznańskich elżbietanek. Zakonnice od razu odsprzedały cenne tereny w Warszawie-Białołęce za 30 mln zł Stanisławowi M., biznesmenowi z Pomorza (samorządowcy wyceniają te grunty na 240 mln zł). – Część z podejrzanych ma zarzuty poświadczenia nieprawdy w celu osiągnięcia korzyści majątkowych, ale nie zdradzamy, które są to osoby – mówi prok. Monika Lewandowska, rzeczniczka prokuratury w Warszawie. Podejrzanym grozi do ośmiu lat więzienia.
Zarzuty dotyczą orzeczenia Komisji Majątkowej z 10 czerwca 2008 r. Na jego mocy elżbietanki dostały 47 ha ziemi. Kim są podejrzani? To czterech członków zespołu orzekającego Komisji Majątkowej. Przedstawiciele strony kościelnej to dr Krzysztof Wąsowski, warszawski adwokat od lat pracujący w komisji, i ks. Mirosław Piesiur, wieloletni wiceszef komisji oraz dyrektor finansowy Archidiecezji Katowickiej. Są też dwaj przedstawiciele rządu: Andrzej M., który dziś jest wicedyrektorem Departamentu do spraw Wyznań Religijnych i Mniejszości Narodowych MSWiA (powołano go na to stanowisko za rządów PO) i Zbigniew F. – były senator, związany z PiS, który od 2006 r. pełnił funkcję dyrektora Departamentu Wyznań Religijnych MSWiA i jednocześnie współprzewodniczącego komisji. Z obu funkcji został odwołany w 2008 r. Oprócz nich zarzuty usłyszeli także sekretarz komisji Bożena K. oraz Jarosław S. i Krzysztof B., rzeczoznawcy majątkowi z Małopolski. Ci ostatni na wniosek pełnomocnika elżbietanek Marka P. wyceniali grunt w Białołęce. Dokument był podstawą wydania gruntu zakonnicom. Prokuratura nie ujawnia, w jakim dokumencie rzeczoznawcy mieli poświadczyć nieprawdę. Nieoficjalnie wiemy, że nie chodzi o zaniżoną wycenę gruntów. Wobec wszystkich prokurator zastosował poręczenie majątkowe. Największe – 30 tys. zł – wobec Wąsowskiego. Według ustaleń śledczych orzeczenie z 10 czerwca 2008 r. zostało podpisane tego dnia tylko przez Wąsowskiego i ks. Piesiura. Andrzej M. i Zbigniew F. zrobili to znacznie później. Zgodnie z prawem przy podpisaniu dokumentu powinien być razem cały czteroosobowy zespół. Mimo to Zbigniew F. i ksiądz Piesiur, wtedy wiceprzewodniczący komisji, parafowali orzeczenie, stwierdzając, że jest ono prawomocne. Pełnomocnik elżbietanek Marek P. twierdzi, że jest zaskoczony zarzutami. – Sam byłem przesłuchiwany jako świadek przez ABW. Wezwania w charakterze podejrzanego nie otrzymałem – zapewnia. Rzecznik episkopatu ks. Józef Kloch zapewnił „Rz”, że tak Wąsowski, jak i ks. Piesiur, „cieszą się zaufaniem strony kościelnej”. MSWiA sprawy nie komentuje. – Prokuratura nie poinformowała resortu o zarzutach – mówi Małgorzata Woźniak, rzeczniczka resortu. Jak ustaliła „Rz”, prokuratura planuje „kolejne czynności”. Komisja Majątkowa od 19 lat zajmuje się przyznawaniem rekompensat za ziemie odebrane Kościołowi w PRL. Najskuteczniejszy w odzyskiwaniu dla niego gruntów jest Marek P., były funkcjonariusz SB, dziś biznesmen. [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorów [mail=i.kacprzak@rp.pl]i.kacprzak@rp.pl[/mail], [mail=p.nisztor@rp.pl]p.nisztor@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA