fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

IPN: prof. Iwanek współpracował z SB

Według Instytutu wykładowca Uniwersytetu Śląskiego złożył nieprawdziwe oświadczenie lustracyjne
Biuro Lustracyjne IPN skierowało do Sądu Okręgowego w Katowicach wniosek o wszczęcie postępowania lustracyjnego wobec dyrektora Instytutu Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.
Chodzi o część oświadczenia lustracyjnego, w której naukowiec wpisał, że jego kontakty z SB były tylko oficjalnymi spotkaniami z funkcjonariuszem. Zdaniem IPN prof. Jan Iwanek był jednak tajnym i świadomym współpracownikiem organów bezpieczeństwa państwa o pseudonimie Piotr, a także „wielokrotnie kontaktował się z funkcjonariuszem SB i wykonywał jego polecenia. Z każdego z tych spotkań sporządzał odręczne pisemne informacje, sygnując je wskazanym pseudonimem”. TW „Piotr” miał być wielokrotnie nagradzany finansowo i otrzymywać nagrody rzeczowe.
Prof. Iwanek zaprzecza, że podpisał zobowiązanie do współpracy, 22 doniesienia i dziesięć pokwitowań odbioru pieniędzy. Prokurator Andrzej Majcher, szef biura IPN, ujawnia, że biegły orzekł, iż widnieją tam jednak podpisy Iwanka. – Małe, a cieszy – komentuje wniosek IPN Marek Migalski, europoseł PiS, wcześniej wykładowca uniwersytecki, który nazwał profesora „ubeckim kapusiem”. Iwanek wytoczył Migalskiemu proces o zniesławienie. Sprawę zawieszono, bo Parlament Europejski nie uchylił europosłowi immunitetu. – Sąd oceni, jak było naprawdę. Jeśli uzna, że Iwanek ma rację, niech odzyska cześć i chwałę. Jeśli przegra, powinien stracić funkcje, a także mieć zakaz wykonywania zawodu nauczyciela akademickiego – mówi Migalski. Prof. Iwanek nie chciał komentować sprawy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA