fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Klif nie nadaje się na inwestycje

Fotorzepa, Dariusz Gorajski Dariusz Gorajski
Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił skargę grupy mieszkańców Ustronia Morskiego, protestujących przeciw planom zabudowy tutejszego klifu
Rozstrzygnięcie NSA zapadło pod [b]sygn. II OSK 254/10[/b].
Ustronie Morskie i Sianożęty leżą w obszarze Koszalińskiego Parku Nadmorskiego. W parkach krajobrazowych nie wolno lokalizować obiektów budowlanych w 200-m pasie od klifowego brzegu morza, który łatwo ulega erozji i osuwaniu się.
- Tymczasem od 2005 r., czyli od zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miejscowości Ustronie Morskie i Sianożęty, walczymy o uchronienie klifu przed zabudową. Powstała nieformalna, przeszło 100-osobowa grupa protestacyjna - mówi Tadeusz Stadnik z Ustronia Morskiego.
Uchwałą Rady Gminy Ustronie Morskie zmieniono przeznaczenie części terenu z zieleni osłaniającej stabilność brzegu na usługi komercyjne, handel i gastronomię oraz dopuszczono budowę na terenie przyklifowym dwukondygnacyjnych (plus poddasze użytkowe) budynków. Uzasadniono to m.in. potrzebą dostosowania planu do nowych ofert inwestycyjnych. Zabudowa istniała tu już zresztą w okresie międzywojennym.
- Budowa wymagałaby wycinki 364 drzew i ponad 400 dużych kęp krzewów - -mówi Wiesław Pieślak, jeden z protestujących. Państwowy Instytut Geologiczny określił uchwaloną zmianę planu jako szkodliwą i grożącą nieodwracalnym naruszeniem stabilności brzegu klifowego. Stwarza to zagrożenie dla naszych działek, leżących w sąsiedztwie planowanej zabudowy.
Mimo to Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie, do którego protestujący kierowali skargi, dwukrotnie je oddalał. Po uchyleniu przez NSA pierwszego wyroku WSA z 2008 r., ten sam sąd uznał w kolejnym orzeczeniu z 2009 r., że skarżący nie mają interesu prawnego w zaskarżeniu uchwały. Nie dowiedli, ażeby ewentualne zagrożenia miały charakter pewny. Ekspertyza sporządzona na zlecenie gminy Ustronie Morskie, wskazuje, że zalecane posadowienie planowanych budynków na palach może być nawet dodatkowym zabezpieczeniem brzegu klifowego.
W skardze kasacyjnej grupa protestujących postawiła zarzut m.in., że WSA w Szczecinie błędnie uznał, iż nie mieli oni interesu prawnego w zaskarżeniu uchwały, szkodliwej dla środowiska naturalnego i interesu publicznego. Sąd nie ustosunkował się też do zarzutu, że uzgadniając inwestycję, dyrektor Urzędu Morskiego w Słupsku uznał "za wskazane" ograniczenie wysokości zabudowy do jednej kondygnacji. Tymczasem przewidziano tu budynki trzykondygnacyjne, o wysokości do 10,5 m. Niezastosowanie się do tego uzgodnienia narusza [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=F4C33A030991B4A428E73B49898B2CE5?id=169354]ustawę o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym[/link].
NSA podzielił te zarzuty. Uchylił wyrok WSA i przekazał sprawę temu sądowi do ponownego rozpoznania. Uznał, że protestujący mogli się skarżyć, gdyż przyszła zabudowa może oddziaływać na ich nieruchomości. Słuszny jest też zarzut naruszenia art. 17 pkt 7 i 8 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Przepisy te przewidują, że wójt uzgadnia projekt planu i wprowadza zmiany wynikające z dokonanych uzgodnień.
Muszą one mieć formę stanowczą, a nie "uznawać za wskazane". Tu takich pełnych uzgodnień zabrakło. W rezultacie nie wiadomo, jakie parametry miałyby mieć ewentualne budynki, skoro plan dopuszcza dwukondygnacyjne z poddaszem użytkowym, podczas gdy uzgodnienie uznaje za wskazaną zabudowę jednokondygnacyjną.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA