fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofa smoleńska

„Dla tych, którzy zginęli. Katyń 2”

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
W momencie, gdy samolot z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie rozbił się przed lotniskiem w Smoleńsku, w oddalonym o kilkanaście kilometrów Katyniu szykowano się do rozpoczęcia uroczystości 70. rocznicy wymordowania polskich oficerów przez sowietów
Na cmentarzu łopotały biało-czerwone flagi, na przybycie głowy państwa czekała kompania reprezentacyjna wojska polskiego. Kilkuset przedstawicieli Rodzin Katyńskich składało kwiaty pod tabliczkami z nazwiskami ojców.
Już kilkanaście minut po wypadku rozniosła się informacja, że z prezydenckim samolotem stało się coś złego. Zapanowała nerwowość, wreszcie na mównicę wyszedł minister Jacek Sasin. - Mówił krótko. Że samolot uległ katastrofie, że wygląda to, że wszyscy nie żyją. Coś ścisnęło mnie za gardło. Spojrzałem na ludzi obok. Zbledli. Nie dowierzali. Czy to jakiś żart? – relacjonuje obecny na uroczystościach Krzysztof Sikora, przewodniczący sejmiku Kujawsko-Pomorskiego.
Natychmiast flagi ściągnięto do połowy masztów i rozpoczęto msze za dusze zabitych. Miejsce prezydenta pozostało wolne. Przy jego krześle położono wieniec, który miał zostać złożony pod monumentem poświęconym rozstrzelanym oficerom. – To jakaś makabra. Brzmi to tak surrealistycznie. Taka katastrofa. I to tutaj – w miejscu kaźni naszych ojców? Smoleńsk staje się jakimś straszliwym, traumatycznym miejscem dla narodu polskiego – mówił Jan Felicki, syn zamordowanego w Katyniu porucznika Stanisława Felickiego.
Członkowie Rodzin Katyńskich ułożyli ze zniczy krzyż z napisem: „Dla tych, którzy zginęli. Katyń 2”. Wiele kobiet płakało. – Dla naszego narodu to tragedia o wiele większa, niż katastrofa na Gibraltarze i śmierć generała Sikorskiego. Tam zginęło kilka osób, tu podobno ponad 130. Lech Kaczyński jest już drugim prezydentem RP, który zginął tragicznie. W 1923 roku zastrzelono Gabriela Narutowicza. Co za nieszczęśliwy urząd – dodał Felicki.
Poruszeni byli harcerze, urzędnicy, żołnierze i Polacy mieszkający w Rosji, którzy przybyli do Katynia, aby wspólnie z prezydentem pomodlić się za dusze zamordowanych oficerów. – Tymczasem okazało się, że musieliśmy się modlić również za duszę prezydenta i innych zabitych. Ich rodziny są teraz w tragicznej sytuacji. Przeżywają wielkie nieszczęście. Nie Bóg ma ich w opiece – mówił ksiądz Mirosław Meizner.
Pociągiem specjalnym z Rodzinami Katyńskimi do Smoleńska przybyło kilkudziesięciu posłów i senatorów z PiS. Byli zszokowani. Na pokładzie Tupolewa był nie tylko prezydent, ale wielu ich partyjnych kolegów – Wasserman, Gosiewski, Putra, Natalli-Świat, Gęsicka.
[wyimek][link=https://grafik.rp.pl/grafika2/473768]lista pasażerów według Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (PDF, 1,21 MB)[/link][/wyimek]
- Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci. Zginęli nasi przyjaciele, wieloletni współpracownicy, godni ludzie. Jesteśmy z rodzinami. Naprawdę nie wiem, co powiedzieć – mówił poseł Suski. – Wie pan, cały czas mam nadzieję, że się obudzę w pociągu jadącym do Smoleńska. Że to wszystko jest tylko złym snem - dodał.
[wyimek][link=http://www.rp.pl/artykul/459654.html]lista pasażerów [/link][/wyimek]
Posłowie PiS mieli kontakt z Jarosławem Kaczyńskim. – Zginął jego ukochany brat. Zginęła bratowa. To dla niego wielki, osobisty dramat – powiedział poseł Suski.
Po odprawieniu mszy za dusze zabitych w katastrofie, uroczystości katyńskie zostały natychmiast zakończone. Wstrząśnięci uczestnicy w milczeniu wsiedli do podstawionych autokarów i pojechali na dworzec. Pociąg wyruszył natychmiast, kilka godzin przed zaplanowanym wyjazdem. – Chcemy jak najszybciej znaleźć się w domu, w Polsce – mówili przedstawiciele Rodzin Katyńskich.
[i]Piotr Zychowicz z Katynia[/i]
[ramka]Jutro, tj. w niedzielę, specjalne, bezpłatne, 16-stronicowe wydanie „Rzeczpospolitej” poświęcone tragedii w Smoleńsku będzie dostępne w wielu miastach Polski.[/ramka]
[ramka] [srodtytul]Telefony dla rodzin ofiar katastrofy[/srodtytul]
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa uruchomiło numery telefonów dla rodzin osób, które zginęły w katastrofie prezydenckiego samolotu w Smoleńsku.
* 785-700-604
* 785-700-201
* 785-700-199
* 785-700-765
* 22/601-58-37
* 22/601-58-24[/ramka]
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA