fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekologia

To była gorąca zima

Anomalie temperatury na świecie, luty 2010
Rzeczpospolita
Najnowsze badania potwierdzają istnienie globalnego ocieplenia – przekonują ekolodzy
– Takie zimy jak ta będą w Polsce należały do rzadkości. Będzie cieplej. Zimna zima w Polsce nie jest dowodem na odwrócenie trendu – mówił podczas wczorajszej konferencji organizacji ekologicznej WWF Wojciech Stępniewski, kierownik projektu „Klimat i energia” WWF Polska. Podczas spotkania eksperci przedstawili wyniki nowych obserwacji potwierdzających globalną zmianę klimatu – m.in. zgromadzone przez brytyjskie Met Office i pochodzące z sond Amerykańskiej Agencji Kosmicznej NASA.
[srodtytul]Wszędzie anomalie[/srodtytul]
– Ostatnia dekada była wbrew pozorom najcieplejszą w historii pomiarów, czyli od roku 1880 – przekonywał Wojciech Stępniewski. – 13 najgorętszych lat w historii odnotowano w ciągu ostatnich 14 lat.
Z danych dotyczących Polski przedstawionych przed kilkoma dniami przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wynika, że ostatnia zima była najmroźniejsza i najbardziej śnieżna od wielu lat. Średnia temperatura powietrza wynosiła -3,2 st. C i była o 2,4 st. niższa od średniej wieloletniej.
– Średnie temperatury w Polsce rosną. Nie możemy patrzeć na jeden rok, na dwa lata, tylko na pewien trend. A ten jest jasny, mamy do czynienia w Polsce ze wzrostem temperatury o 0,03 st. C rocznie – mówił ekspert WWF.
Globalnego wzrostu średniej temperatury dowodzą również dane zgromadzone przez amerykańską Narodową Administrację Oceanu i Atmosfery. Mimo mrozów, które dotknęły Europy i Ameryki Północnej, temperatura między grudniem 2009 a lutym 2010 r. była o ponad 0,5 st. Celsjusza wyższa niż średnia z XX wieku. Miniona zima była piątą najcieplejszą w historii.
– W Australii były to najgorętsze miesiące od 100 lat. Europa, Rosja i Ameryka Północna były niezwykle zimne. Ale Australia, Indie – gdzie mamy teraz falę upałów, Kanada – gdzie był problem ze śniegiem podczas igrzysk olimpijskich – były wyjątkowo gorące. Odnotowano tam temperaturę aż o 4 st. C wyższą niż przeciętnie – dowodził Stępniewski.
– Nauka i opinia publiczna skupiają się w USA i w Europie. A tu wyglądamy przez okno i widzimy, że jest śnieżna zima. I nikt nie bierze pod uwagę całego obrazu – danych, które dostarcza na przykład NASA – irytuje się prof. Piotr Tryjanowski, przyrodnik i ekspert Międzyrządowego Panelu do spraw Zmian Klimatu (IPCC). Jego zdaniem nawet podniesienie średniej temperatury o 2 stopnie, co dla ludzi jest nieodczuwalne, dla przyrody będzie dramatyczne w skutkach.
Wykonany przez Met Office przegląd ponad 100 prac naukowych poświęconych zmianom klimatu, które ukazały się od 2007 roku, również nie pozostawia miejsca na wątpliwości. Efektami globalnego ocieplenia są m.in. wzrost temperatury wód oceanu i jego zasolenia, zmiany w rozmieszczeniu opadów – więcej w regionach wilgotnych i jeszcze mniej w regionach suchych, czy zmniejszenie zasięgu lodu arktycznego. Szczególnie ten ostatni parametr pokazuje skalę zmian. Powierzchnia lodu morskiego Arktyki w lecie kurczy się o 600 tys. km kw. na dekadę, czyli ubywa lodu o powierzchni Madagaskaru.
[srodtytul]Termometr nie kłamie[/srodtytul]
Podczas wczorajszej konferencji dostało się też sceptykom zaprzeczającym wpływowi człowieka na globalne ocieplenie, a nawet istnieniu zmian klimatycznych.
– Nie ma zależności między aktywnością Słońca a zmianami temperatury na Ziemi. Aktywność Słońca w ostatnich latach maleje, a klimat nam się ociepla – mówił Wojciech Stępniewski. – Do sceptyków należą m.in. geolodzy. Oni pracują w innej skali czasowej. Dla przyrodnika 100 lat to strasznie długi okres. Dla geologa to tyle co nic – dodał prof. Tryjanowski.
– W ramach konwencji klimatycznych uczestniczyłem w tych wszystkich sporach – mówił obecny na wczorajszej konferencji WWF były minister środowiska prof. Maciej Nowicki. – USA, Chiny, Rosja, Australia, Meksyk, Iran – to są wszystko kraje, które mają wielkie złoża paliw kopalnych. Im nie zależy na tym, żeby redukować emisję dwutlenku węgla. W tle całej dyskusji o zmianach klimatu są ogromne pieniądze.
Komu zatem ufać w dyskusji o globalnym ociepleniu? Prof. Nowicki: – Najlepiej ufać pomiarom.
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora
[mail=p.koscielniak@rp.pl]p.koscielniak@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA