Reklama

Były szef MSZ Litwy: Już w 2024 roku słyszałem, że Węgry przekazują informacje Rosji

W Unii Europejskiej rośnie popularność rozmów w formatach, które obejmują tylko część członków - mówi przedstawiciel jednego z europejskich państw cytowany przez serwis Politico. To konsekwencja podejrzeń, że Węgry mogą przekazywać poufne informacje dotyczące przebiegu Rad Europejskich Rosji.
Péter Szijjártó

Péter Szijjártó

Foto: REUTERS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jaki sposób państwa członkowskie dostosowują formaty swoich spotkań do obaw związanych z działaniami Węgier?
  • Dlaczego UE nie zareaguje na doniesienia „Washington Post” przed wyborami na Węgrzech?
  • Czy doniesienia, że Węgry przekazują informacje na temat przebiegu szczytów Rady Europejskiej Rosji zaskoczyły dyplomatów?

W sobotę „Washington Post” napisał, że rząd w Budapeszcie pozostaje w bliskim kontakcie z Moskwą w czasie, gdy trwa wojna Rosji z Ukrainą. Z doniesień amerykańskiego dziennika wynika, że szef MSZ Węgier Péter Szijjártó wykorzystuje przerwy w czasie szczytów UE, by informować o ich przebiegu szefa MSZ Rosji Siergieja Ławrowa. 

Donald Tusk przyznaje: Na szczytach UE mówię tylko tyle, ile jest konieczne

Po publikacji „Washington Post” głos w tej sprawie zabrał Donald Tusk. „Informacje że ludzie (Viktora) Orbána informują Moskwę szczegółowo o przebiegu posiedzeń Rady Europejskiej nie powinny być dla nikogo zaskoczeniem. Podejrzewaliśmy to od dłuższego czasu. To jeden z powodów, dla którego zabieram głos tylko gdy jest to konieczne i mówię tylko tyle, ile jest konieczne” – napisał dzień po publikacji „Washington Post” Tusk. 

Politico.eu pisze jednak, że formalnej reakcji Unii Europejskiej na publikację „Washington Post” nie będzie, by nie wpłynęło to na wynik zbliżających się wyborów parlamentarnych na Węgrzech. Krytyka Orbána płynąca z Brukseli zostałaby bowiem z pewnością wykorzystana przez niego w kampanii wyborczej jako dowód, że Unia Europejska wywiera presję na Węgry i chce wesprzeć rywala premiera Węgier, stojącego na czele opozycyjnej partii Tisza, Pétera Magyara.

Reklama
Reklama

Z informacji Politico wynika, że obawy o to, iż Węgry przekazują poufne informacje Rosji są powodem, dla których na popularności rosną w ramach UE formaty obejmujące tylko część państw członkowskich. Chodzi o formaty takie jak E3, E4, E7, E8 (liczba w nazwie formatu oznacza liczbę państw, które uczestniczą w rozmowach), a także formaty takie jak Trójkąt Weimarski (Polska, Niemcy, Francja), NB8 (państwa nordyckie i bałtyckie) czy JEF (Połączone Siły Ekspedycyjne) – format, który łączy 10 państw Europy północnej, które współpracują z Wielką Brytanią. 

Węgry od dawna podejrzewane o przekazywanie informacji Rosji?

Były szef MSZ Litwy Gabrielius Landsbergis, który w przeszłości uczestniczył w szczytach UE z udziałem Szijjártó mówi w rozmowie z Politico, że już w 2024 roku ostrzegano go, iż strona węgierska może przekazywać informacje Rosji. Dlatego, jak mówi, on i szefowie dyplomacji innych państw unikali przekazywania poufnych informacji w momencie, gdy w rozmowie uczestniczył Szijjártó.

Landsbergis twierdzi też, że w trakcie szczytu NATO w Wilnie w 2023 roku uczestnicy wyłączali delegację z Węgier z rozmów na poufne tematy. – Na początku rozmawialiśmy oficjalnie, a potem, już bez udziału Węgier, omawialiśmy konkretne cele możliwe do zrealizowania podczas szczytu – wspomina.

Czytaj więcej

Węgry przed wyborem: Zachód czy Rosja? W takim momencie przyjeżdża Karol Nawrocki

Usunięcie Węgier ze swoich szeregów ma rozważać Bukaresztańska Dziewiątka, grupa państw Europy Środkowo-Wschodniej, której celem jest pogłębianie współpracy militarnej między krajami wschodniej flanki NATO, a także omawianie kluczowych zagadnień polityki bezpieczeństwa (należy do niej m.in. Polska). 

Węgierski minister ds. europejskich János Bóka twierdzi, że informacje przekazywane przez „Washington Post” nie są prawdziwe i że mają na celu powstrzymanie sondażowych wzrostów Fideszu przed wyborami parlamentarnymi. Również sam Szijjártó zaprzeczył doniesieniom i zarzucił mediom tworzenie „teorii spiskowych”. 

Reklama
Reklama

To nie będzie zaskoczeniem, jeśli się potwierdzi. Węgry od dawna były sojusznikiem (Władimira) Putina w UE i nadal sabotują europejskie bezpieczeństwo

Europejski dyplomata w rozmowie z Politico

Jednak pięciu europejskich dyplomatów, z którymi rozmawiało Politico przekonują, że publikacja „Washington Post” nie była dla nich zaskoczeniem. Do ewentualnej reakcji Brukseli na te doniesienia może dojść dopiero po wyborach – w sytuacji, gdyby Orbán utrzymał władzę. 

– To podważa zaufanie, współpracę i integralność Unii Europejskiej – stwierdził jeden z dyplomatów. – To godna potępienia sytuacja. Jeśli (Orbán) pozostanie (u władzy) po wyborach, sądzę, że UE będzie musiała znaleźć sposób, by radzić sobie z tym w inny sposób – dodał. 

Inny dyplomata bagatelizuje jednak znaczenie rozmów Szijjártó z Ławrowem na temat przebiegu szczytów Rady Europejskiej, ponieważ – jak mówi – treść rozmów liderów na szczytach jest przedmiotem doniesień medialnych. Jednak sam fakt, iż rząd kraju UE współpracuje tak blisko z rządem państwa, uważanego za wrogie, jest szokujący. 

– To nie będzie zaskoczeniem, jeśli się potwierdzi. Węgry od dawna były sojusznikiem (Władimira) Putina w UE i nadal sabotują europejskie bezpieczeństwo – podkreśla kolejny dyplomata w rozmowie z Politico. Na szczycie UE z 19 marca Węgry zablokowały decyzję o przekazaniu przez Unię Europejską 90 mld euro pożyczki Ukrainie – bez tych pieniędzy nad Dnieprem może dojść do załamania finansów publicznych.

Doniesienia „Washington Post” wykorzystał już rywal premiera Węgier. Péter Magyar w czasie weekendowego wiecu zarzucił Szijjártó zdradę Węgier i całej Europy. 

Dyplomacja
Węgry blokują miliardy dla Ukrainy. Donald Tusk przyznaje: Nie ma planu B
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Dyplomacja
Frustracja po szczycie UE. Viktor Orbán nie odpuszcza ws. miliardów dla Ukrainy
Dyplomacja
Kuba pogrążyła się w ciemnościach. Donald Trump mówi, że przejmie ten kraj. Reakcja Rosji
Dyplomacja
Donald Trump mówi o wyjściu z NATO. Jest komentarz szefa polskiego MON
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama