Rpkom

mBank mobile pozostanie programem lojalnościowym

Michał Szelągowski, szef projektu mBank mobile w BRE Bank S.A.
ROL
Chociaż liczba użytkowników wirtualnego operatora jest daleka od pierwotnych zapowiedzi, to zdaniem jego przedstawiciela to i tak dobrze wobec kondycji rynku. O MTR, przenośności numerów, nowych usługach i nowych szansach rozmawiamy z Michałem Szelągowskim, szefem projektu mBank mobile.
[b]rpkom.pl: Czy 38 tys. aktywowanych użytkowników Waszych usług to wynik, z którego można być zadowolonym?[/b]
[i]Michał Szelągowski, szef projektu mBank mobile w BRE Bank S.A.[/i]: Każdy kto interesuje się rynkiem telefonii komórkowej, a w szczególności MVNO, obiektywnie potwierdzi, że to dobry wynik. Oczywiście potencjał projektu jest znacznie większy, co potwierdzają wyniki sprzedaży po lipcowych zmianach w naszej ofercie (płaska stawka 27 gr/min, bezpłatne 20MB dostępu do Internetu, nowy sewis internetowy). Najważniejszym czynnikiem przyrostu bazy okazało się jednak zakotwiczenie usług komórkowych w serwisie transakcyjnym mBanku. Nie bez znaczenia było także zniesienie opłat za przeniesienie numeru. Obecnie, około 30 proc. nowych klientów mBank mobile korzysta z możliwości przeniesienia swojego dotychczasowego numeru. [b]Stosunkowo skromna baza może świadczyć, że benefity jakie oferujecie klientom sa zbyt małe.[/b]
- Odpowiem pytaniem na pytanie. Czy możliwość comiesięcznego odebrania 60 darmowych minut wymiennych na 120 sms-ów w ofercie na kartę, to skromny benefit? Pamiętajmy, że 27 gr za minutę poza sieć, to i tak najniższa oferta płaskiej stawki na rynku. Według mnie to bardzo duży benefit, dostępny wyłącznie dlatego, że priorytetem jest dla nas wsparcie sprzedaży podstawowych usług bankowych. Uczciwie dzielimy się z naszymi klientami marżą jaką możemy wypracować. Nigdy nie zakładaliśmy wielkich zysków z telefonii komórkowej. mBank mobile jest i będzie szczególnego rodzaju programem lojalnościowym dla klientów banku. [b]Czy to znaczy, że usługi komórkowe moglibyście świadczyć po kosztach?[/b] - Nie twierdzę, że nikt nie oczekuje od projektu rentowności, że plany przychodów nie będą coraz wyższe. Obowiązuje nas ekonomiczna logika, ale w naszym wypadku bardzo mocno powiązana ze sprzedażą podstawowych usług bankowych. Wszystko wskazuje na to, że tylko taki model MVNO - powiązany z innymi, niż telekomunikacyjne usługami - ma sens na polskim rynku. Ci, którzy myśleli inaczej wypadli już z rynku, albo są w poważnych tarapatach. [b]Czy z tego punktu widzenia waszej strategii usługi kontraktowe mają jakąś przewagę nad pre-paidem?[/b] - Nie jesteśmy zwolennikami abonamentów z przyczyn zasadniczych. Zakładamy, że nasi klienci cenią swobodę wyboru i decyzji, podczas gdy umowy abonamentowe zakładają niedwuznacznie regularne zobowiązanie. To się kłóci z naszą filozofią budowania wizerunku marki mBank. Żadne potencjalne korzyści, jakie moglibyśmy mieć z wprowadzenia takiej oferty nie przeważają nad tym jednym zastrzeżeniem [b]Czy to znaczy, że nigdy nie będzie oferty abonamentowej w mBank mobile?[/b] - W odniesieniu do usług głosowych nie planujemy wprowadzenia abonamentu pod marką mBank mobile.Co innego jeżeli chodzi o usługi mobilnego dostępu do Internetu, o jakich również myślimy. [b]Operatorzy MVNO - między innymi Pan, jako przedstawiciel mBanku - wypowiadali się przeciw asymetrii stawek MTR. To kwestia lojalności wobec operatorów infrastrukturalnych z którymi pracujecie, czy waszego własnego rachunku ekonomicznego?[/b] - mBank mobile jako MVNO zawsze występował o równe traktowanie nowych podmiotów na rynku. Skoro regulator zdecydował się na dystrybucję korzyści finansowych dla jednych graczy, to dlaczego robi to selektywnie i nie daje korzyści innym? My w swoich biznesplanach nie przewidywaliśmy takiej sytuacji tj. wprowadzania asymetrii i różnicowania zasad regulacyjnych dla nowych graczy na rynku. Dlatego wnioskujemy o równe zasady traktowania. Decyzja o asymetrii została podjęta bez wcześniejszych zapowiedzi, czy sygnałów. Po prostu regulator wskazał, że część nowych graczy na rynku, będzie uzyskiwać premię za połączenia przychodzące do ich abonentów. Poziom asymetrii ustala arbitralnie regulator. Paradoksem sytuacji z naszego punktu widzenia jest to, że regulator wspiera te podmioty, które zupełnie niepotrzebnie powielają już istniejącą i dostępną infrastrukturę np. potrzebną do budowy punktów styku sieci z innymi operatorami, szkodząc tym, którzy inwestują w rozwiązania innowacyjne. mBank mobile, zamiast inwestować w rozwój swoich usług, wspiera finansowo rozwój nowych graczy, powielających istniejącą infrastrukturę. To nie jest korzystna sytuacja z punktu widzenia naszego rachunku ekonomicznego. Nierówne traktowanie zmusza nas do ograniczania inwestycji w nowoczesne usługi komunikacji elektronicznej, łączące świat finansów ze światem telekomunikacyjnym, którymi my chcemy wyróżniać się na rynku. [b]Moglibyście kosztem setek milionów złotych budować własną sieć telekomunikacyjną, jak P4 i też inkasować rentę regulacyjną.[/b] - Wybraliśmy taki model działania mBank mobile, bo po pierwsze jest ekonomicznie efektywny, po drugie nastawiony na innowacyjność. Ekonomicznie efektywny, bo tam gdzie to możliwe korzystamy z usług operatora infrastrukturalnego i jego zasobów np. czynności i systemów potrzebnych do łączenia sieci. Po co inwestować i budować obok coś, co już istnieje jeśli można to efektywnie wykorzystywać. Nasz model jest innowacyjny, bo inwestujemy w nowe rozwiązania i usługi komunikacji elektronicznej, które tworzą unikalną wartość dla klienta. mBank mobile chce się rozwijać na tym rynku poprzez takie właśnie usługi, a nie tylko konkurować, powielając zachowania i usługi dotychczasowych graczy. Nie rozumiemy dlaczego, skoro jesteśmy efektywni i innowacyjni, regulator pomija nas w swoich decyzjach o asymetrii i tym samym nie chce wspierać rozwoju efektywnych i innowacyjnych modeli na rynku, a jednocześnie wspiera swymi decyzjami modele nieefektywne, nieuzasadnione ekonomicznie. [b]Operatorzy MVNO mieli się spotkać w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej. Czy coś z tego wynikło pozytywnego dla was?[/b] - Owszem. Spotkaliśmy się i zostaliśmy wysłuchani. Liczymy na to, że UKE pomoże nam uporządkować sprawy związane z rozliczeniami międzyoperatorskimi. Chcielibyśmy, aby związane z nimi formalności dotyczące budowy punktów styku, zawierania umów interkonetkowych itp. nie ciążyły na nas, ale aby mógł je niejako w naszym imieniu regulować z innymi telekomami nasz operator-host. Sprawy związane z infrastrukturą realizuje za nas - efektywniej pod względem czasu i kosztów - operator. Liczymy, że nasz punkt widzenia spotka się ze zrozumieniem UKE i takie właśnie wrażenie wynieśliśmy z tego spotkania. [b]Zarabiacie na połączeniach przychodzących na numery mBank mobile?[/b] - Nie mogę nic mówić na temat umowy jaka wiążę nas z Polkomtelem. Mogę tylko powiedzieć, że interkonekt wpływa na nasz biznes. [b]Myśleliście kiedyś o zmianie hosta?[/b] - Nie myśleliśmy. Teoretycznie jest to możliwe, ale warunki musiałyby się ułożyć w szczególny sposób, żeby taka operacja była opłacalna dla wirtualnego operatora. [b]Co takiego musiałoby się stać?[/b] - Łatwiej powiedzieć co się dzieje. Jesteśmy zadowoleni ze współpracy z Polkomtelem, który jakiś czas temu uporządkował wewnętrzne struktury z korzyścią dla nas. Wydaje się, że dobrze rozumiemy nawzajem swoje interesy. Widać, że dla Polkomtela współpraca z MVNO jest wysoko ulokowana w priorytetach. [b]Dziękujemy za rozmowę.[/b] [i]Rozm. Łukasz Dec. Masz pytanie: wyślij e-mail do autora: [mail=l.dec@rpkom.pl]Łukasz Dec[/mail][/i]
Źródło: rpkom.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL