fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

PAIiIZ chce przyciągać biznes

Mało pieniędzy na poszukiwanie inwestorów. PAIiIZ chce wykorzystać polskie pięć minut do przyciągnięcia inwestorów. Może mieć jednak za mało pieniędzy na ten cel.
Rzeczpospolita
Agencja ma nową strategię. Zamierza szukać inwestorów w rozwiniętych krajach świata
– Chcemy działać według zasady: mniej urzędu, więcej biznesu – zapowiada prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych Sławomir Majman. Będzie więcej kontaktów z firmami i budowania wzajemnych relacji z potencjalnymi inwestorami. Zamiast dużych kampanii medialnych agencja nastawia się na zdobywanie inwestorów poprawianiem klimatu inwestycyjnego. Postara się skrócić czas przygotowania projektów – obecnie dziesięć miesięcy – nawet o połowę.
PAIiIZ ma także pomagać w przygotowaniu kadr dla inwestorów: w tym tygodniu podpisuje pierwszą z kilkunastu umów z wyższymi uczelniami (najbliższą z SGH) mającymi kształcić specjalistów najbardziej potrzebnych w najbliższych pięciu latach. Zaplanowano również wsparcie dla samorządów – za pieniądze unijne uruchamiany jest program usprawnienia centrów obsługi inwestora i eksportera w urzędach marszałkowskich.
Strategicznym celem agencji ma być wykorzystanie „pięciu minut”, gdy Polska jest w Europie Środkowo-Wschodniej gospodarczym liderem. Choć w ubiegłym roku napływ kapitału do Polski spadł o 17 proc., to w pozostałych krajach regionu spadek był trzykrotnie większy. W przygotowanym przez AT
Kearney najnowszym rankingu krajów o największej liczbie Bezpośrednich Inwestycji Zagranicznych awansowaliśmy z miejsca 22. na szóste, podczas gdy Rumunia i Czechy znalazły się dopiero na miejscach odpowiednio 16. i 17.
Dla większej efektywności agencja ma się koncentrować na najbardziej obiecujących krajach, firmach oraz branżach gospodarki. Za najbardziej priorytetowe uznano sektory: ICT, motoryzacyjny, lotniczy, elektroniczny, maszynowy, usługi BPO, a także badania i rozwój. Wśród ważnych, choć o nieco mniejszym priorytecie, znalazły się: przemysł spożywczy, chemiczny, biotechnologiczny oraz farmaceutyczny.
Skąd będziemy ściągać inwestorów? Ma o tym decydować m.in. wielkość eksportu kapitału z danego kraju, chęć tamtejszych firm do rozpoczynania inwestycji typu greenfield, potencjalna wartość projektów oraz liczba etatów. W rezultacie strategia określa jako priorytetowe sześć państw: USA, Francję, Wielką Brytanię, Niemcy, Japonię oraz Koreę Południową . Kierunkami strategicznymi mają być także Chiny oraz Rosja, choć tu efekty mają przyjść dopiero w perspektywie pięciu lat. Strategia zakłada także większą opiekę nad firmami obecnymi w Polsce.
Problemem będą jednak pieniądze. Najważniejsze działania, te dotyczące strategii sektorowej, finansowane są z dotacji Ministerstwa Gospodarki, której wielkość niewiele się zmieni. Jeśli w 2009 roku wynosiła 13,4 mln zł, to w obecnym wzrośnie jedynie do 14,9 mln zł, a w latach 2011 i 2012 znowu spadnie – do 13 mln zł. Do tego dochodzi co prawda wsparcie ze środków unijnych, ale agencja nie będzie mogła ich przeznaczyć na ściąganie inwestorów do najważniejszych branż. Z 28 mln zł, które dostanie na ten rok, będzie finansowana przede wszystkim promocja wschodniej Polski.
To mocno osłabi skuteczność strategii. – Na radykalną poprawę nie pozwoli ograniczony budżet – przyznaje szef rady nadzorczej PAIiIZ prof. Józef Olszyński. Jego zdaniem poważniejsze zmiany wymagałyby czasu, zmiany mentalności pracowników oraz instytucjonalnej przebudowy agencji. – Ale strategia to dobry krok– zaznacza.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA