fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wynajem

Trudno o prawdziwe okazje

Rzeczpospolita, Paweł Gałka
Co najmniej tysiąc złotych trzeba wyłożyć na wynajem kawalerki blisko centrum Warszawy. Kilkaset złotych więcej – na dwa pokoje. Do oferty rzadko trafiają lokale w złym stanie technicznym
Marta Kosińska, analityk z Szybko.pl, podaje, że najtańsze mieszkanie na wynajem w Śródmieściu, jakie trafiło do portalu, to 30-metrowa kawalerka po remoncie. Stawka: 900 zł miesięcznie. – Najniższy koszt wynajmu mieszkania z dwoma pokojami to 1200 zł za 52 metry przy pl. Zbawiciela. To jednak wyjątek, który można traktować jako okazję – zastrzega Marta Kosińska.
We Włochach, na Białołęce, Bielanach czy w Wawrze najem może być o 20 – 30 proc. tańszy.
[srodtytul]Uwaga na ogłoszenia[/srodtytul]
W ofercie agencji Metrohouse, jak mówi Marcin Jańczuk, można zaś znaleźć kawalerki w centrum lub w jego bliskości w cenie od 1300 – 1400 zł za miesiąc. – Za taką cenę w Śródmieściu trudno jednak o wysoki standard – zastrzega Jańczuk. – W przyległych dzielnicach za 1500 – 1600 zł możemy znaleźć ciekawe oferty lokali po remoncie z pełnym umeblowaniem – dodaje.
Pośredniczka Joanna Lebiedź z agencji Lebiedź i Lebiedź ocenia z kolei, że na obrzeżach miasta jest, owszem, taniej, ale bez szaleństwa. – Zdecydowanie niższe stawki obowiązują pod miastem, np. w Nowym Dworze Mazowieckim czy Ożarowie – wylicza. Tu można wynająć kawalerkę już poniżej 800 zł miesięcznie.
Marcin Jańczuk przestrzega zaś, że to, co się często wydaje okazją, może być tylko chwytem marketingowym firm, które żądają opłat za samo przekazanie adresu. – Atrakcyjność oferty należy rozpatrywać np. w kontekście niewygórowanej ceny za całkowicie umeblowane mieszkanie w dobrej lokalizacji – ocenia przedstawiciel Metrohouse.
Według Joanny Lebiedź o okazji możemy mówić, gdy cena jednopokojowego mieszkania jest niższa niż 1 tys. zł.
Ale o takie oferty jest trudno, bo, jak mówi pośredniczka, wynajem kawalerek jest dziś droższy niż kilka lat temu. – Segment mieszkań na wynajem jest dość stabilny w porównaniu z cenami mieszkań sprzedawanych – ocenia pośredniczka.
Z obliczeń portalu Szybko.pl wynika zaś, że stawki czynszu spadają od kilku miesięcy i są niższe niż rok temu. – Średnie ceny spadły o 7 proc., co oznacza, że w przypadku części lokalizacji i mieszkań o niskim standardzie stawki spadły bardziej – o 15 – 20 proc. – szacuje Kosińska.
Marcin Jańczuk przypomina zaś, że rynek wynajmu należy postrzegać przez pryzmat sezonowości.
– Niczym nadzwyczajnym nie są sezonowe podwyżki, po których następuje spadek popytu i ceny wracają do wcześniejszych wartości – mówi Jańczuk.
[srodtytul]Komunalne... na wynajem[/srodtytul]
– Lokale o bardzo niskim standardzie nie znajdują najemców – zauważa zaś pośrednik Cezary Szubielski, szef żoliborskiego biura Krupa Nieruchomości. – Podstawowym wymogiem są m.in. porządne meble – podkreśla. Zniszczone lokale najczęściej wynajmowane są na kilka tygodni czy miesięcy przez np. ekipy budowlane. – Należałoby je zatem zakwalifikować raczej do kwater pracowniczych – dodaje.
Nieco inaczej sytuację ocenia Joanna Lebiedź. Według niej mieszkania o niskim standardzie zawsze znajdą najemców, choćby wśród studentów. – Liczy się cena i dach nad głową – podkreśla pośredniczka.
Marta Kosińska przyznaje zaś, że mieszkania w kiepskim stanie technicznym stanowią już zdecydowanie mniejszą część rynkowej oferty.
Marcin Jańczuk twierdzi, że szanse na wynajem zrujnowanego lokalu są niewielkie. – W ostatnich latach nie widuję tego typu ofert. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś chciał płacić za wynajem rudery – dodaje.
Cezary Szubielski wspomina zaś, że czasem mieszkania w tragicznym stanie chcą... podnająć najemcy lokali komunalnych. – Mieliśmy w ubiegłym roku przypadek, gdzie mieszkanie nie miało sprawnej nawet instalacji ogrzewania. Z uwagi na stan prawny nie mogliśmy podjąć się takiej transakcji – wspomina pośrednik z Krupa Nieruchomości.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA