Sport pod specjalnym nadzorem

Od prawej: Walery Baliasznikow, zastępca kierownika ekipy bobsleistów, oficer KGB; Władimir Popow, zastępca kierownika ekipy narciarzy zjazdowych, oficer KGB; Michaił Nożkin, aktor i poeta, towarzyszący sportowcom jako pomoc psychologiczna; oficer KGB. Olimpiada zimowa w Sarajewie, 1984 rok
Archiwum Władimira Popowa
Pracując w KGB, miałem związek z losami wielkich szachistów: Kasparowa, Korcznoja i Gulki - mówi Władimir Popow, były oficer KGB w rozmowie z Justyną Prus
[b]Rz: Wraz z Jurijem Felsztyńskim oraz byłymi radzieckimi mistrzami szachowymi Wiktorem Korcznojem i Borisem Gulką jest pan współautorem książki o kurateli, którą KGB sprawował nad szachistami w czasach ZSRR, i o tym, jak zatruwał życie niepoprawnym ideologicznie. Dlaczego zdecydował się pan na to przedsięwzięcie?[/b][b]Władimir Popow:[/b] Pracując w KGB, miałem związek z losami wielkich szachistów: Kasparowa, Korcznoja i Gulki. Sowieckie władze pozbawiły ich możliwości normalnego życia i uczciwej rywalizacji. Po dziś dzień czuję się wobec nich winny, chociaż zawsze byłem po ich stronie i w miarę możliwości starałem się im pomagać. Nieco ponad rok temu czytałem wywiad z Korcznojem, w którym skarżył się, że jeśli nie otworzą się archiwa KGB, nigdy nie pozna prawdy o swoich meczach z Anatolijem Karpowem o mistrzostwo świata. Napisałem do Felsztyńskiego, z którym współpracowałem, gdy z Władimirem Pribyłowskim pisał książkę „Korporacja zab...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL