Finanse

NFZ: Coraz bardziej pusta kasa

Siedziba NFZ
Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Szpitale chcą więcej pieniędzy na 2010 r., a NFZ ma problem z dopięciem planu na ten rok
Składki do NFZ za rolników mają być wyższe. Resort zdrowia zapowiedział właśnie, że zmieni zasady ich naliczania – dowiedziała się „Rz”. To jedna z obietnic, jakie padły podczas dzisiejszej długiej i burzliwej dyskusji minister zdrowia Ewy Kopacz, szefów oddziałów NFZ, przedstawicieli powiatów i szpitali. Ponadto Kopacz wymusiła na każdym z oddziałów NFZ, że na szpitale wyda nie mniej, niż wynosił plan w połowie tego roku. Teoretycznie gwarantują im to przepisy, ale NFZ przyznał, ze nie ma na realizację tego zadania wystarczających pieniędzy. Według wcześniejszych zapowiedzi prezesa NFZ Jacka Paszkiewicza w przyszłym roku do dopięcia planowanego budżetu ma mu zabraknąć przynajmniej 1,5 mld zł.
– Minister Kopacz najpierw kazała przedstawić, ile pieniędzy planują na szpitalnictwo poszczególne oddziały. W wielu przypadkach było to kilka procent mniej niż w połowie tego roku, a w niektórych nakłady miały być nawet niższe niż w styczniu 2009 – mówi nam Marek Wójcik, ekspert Związku Powiatów Polskich. – Potem każdy dyrektor musiał osobno zagwarantować, że na leczenie szpitalne przeznaczy nie mniej, niż było w planie 30 czerwca tego roku. Skąd oddziały mają wziąć na to pieniądze? Zdaniem powiatów NFZ bardzo zachowawczo zaplanował przyszłoroczny budżet. – Pieniądze pochodzić będą między innymi z rezerwy migracyjnej, na leczenie pacjentów z innych regionów. Poza tym minister obiecała, że zmienią się zasady wyliczania składki za rolników – mówi Wójcik. W tym roku w związku ze spadkiem cen żyta NFZ dostanie przynajmniej 800 mln zł mniej, niż planował w zeszłym roku.
Nie tylko z tego powodu NFZ po raz kolejny musiał obniżyć planowane wpływy ze składek z ZUS w tym roku. W zmienionym właśnie planie finansowym zmniejszył je o 215,6 mln zł. W sumie ma od ZUS dostać około 49,5 mld zł, czyli 416 mln zł mniej niż w planie. Jeszcze we wrześniu prezes NFZ Jacek Paszkiewicz twierdził, że poważnie bierze pod uwagę składki z ZUS niższe aż o 1,1 mld zł. Z opublikowanego na stronie funduszu nowego planu wynika, że wynik finansowy NFZ w tym roku jest ujemny i sięga aż 1,67 mld zł. W poprzednich latach był dodatni. NFZ nie zacznie jednak nowego roku z długami. Rozwiązał rezerwy i wykorzystał nadwyżki z poprzednich lat. Coraz więcej ekspertów twierdzi, że bez podniesienia składki publiczna służba zdrowia nie da sobie rady. Prezes Jacek Paszkiewicz apelował o to w tym roku. Ale po zimnym prysznicu ze strony rządu na ten temat się nie wypowiada. A premier Donald Tusk z planowanej na 2010 r. podwyżki o 1 pkt proc. się wycofał.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL