Medycyna i zdrowie

Szczepionki szyte na miarę

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Kluczem do stuprocentowo skutecznych szczepień są badania genetyczne. Mogą pomóc stwierdzić, kiedy wytwarzamy zbyt mało przeciwciał, aby uchronić się przed daną chorobą
Naukowcy wciąż szukają sposobu na to, by szczepionki chroniły nie zdecydowaną większość, ale wszystkie dzieci. Bo zawsze pozostają ci pacjenci, których układ odpornościowy na szczepienie nie reaguje. Opracowanie preparatów „szytych na miarę” stałoby się możliwe, gdybyśmy wiedzieli, które warianty genów odpowiadają za wyjątkowo słabą odpowiedź układu odpornościowego, niezapewniającą ochrony przed zachorowaniem.
[srodtytul] Duży margines błędu[/srodtytul] Skoro już się szczepimy, to chcemy mieć pewność, że przed tą akurat chorobą jesteśmy zabezpieczeni. Szczepionka to nieaktywna forma drobnoustroju lub jego fragmentu, która ma stymulować nasz układ odpornościowy do wytwarzania przeciwciał. Tymczasem podczas testowych badań po szczepieniach przeciw świńskiej grypie odkryto, że 3,3 proc. osób nie wytworzyło odporności na tego wirusa. Aż 5 do 20 proc. ludzi może nie reagować na szczepienie przeciw zapaleniu wątroby typu B. W przypadku odry ta liczba waha się pomiędzy 2 a 10 proc. Margines błędu jest więc dość duży, mimo że wszyscy dostajemy takie same dawki szczepionek. Główna przyczyna tego stanu rzeczy tkwi w naszych genach. Problem zostałby rozwiązany, gdyby udało się zidentyfikować ich warianty hamujące wytwarzanie przeciwciał po szczepieniu.
[srodtytul] Modyfikowanie szczepionek [/srodtytul] Próbę odnalezienia odpowiedzialnych za to genów podjęli amerykańscy badacze pod kierunkiem dr Berran Yucesoy z National Institute for Occupational Safety and Health w Zachodniej Wirginii. Naukowcy skupili się na genach kodujących cytokiny, cząsteczki białkowe pobudzające odpowiedź odpornościową organizmu. Poszukując różnych wariantów tych genów, przebadali 141 dzieci w wieku 11,5 - 14 miesięcy. Następnie podali dzieciom szczepionki przeciw zapaleniu wątroby typu B i pneumokokom oraz preparat skojarzony przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi. Potem zmierzyli poziom przeciwciał u małych pacjentów. Okazało się, że słabszą odpowiedź immunologiczną wytwarzały organizmy tych dzieci, u których wykryto wariacje w siedmiu genach cytokin (zbadano ich 11). Większość z nich związana była z jednym tylko typem przeciwciał, ale w jednym przypadku ten sam wariant warunkował brak reakcji na szczepienia przeciw tężcowi i nadmierną odpowiedź na preparat przeciw pneumokokom. Gdyby szersze badania potwierdziły odkrycie amerykańskich badaczy, można by dodawać brakujące cytokiny do samych szczepionek albo po prostu serwować niektórym ludziom wyższe dawki preparatu. Jeszcze innym rozwiązaniem mogłoby być uzupełnianie szczepionek substancjami wzmacniającymi reakcję układu odpornościowego.

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL