Biznes

Wraca moda na latanie

Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik
Łódź, Wrocław, Gdańsk i Poznań będą miały od Nowego Roku dziesięć nowych połączeń lotniczych
Ruch w polskich portach lotniczych ma w przyszłym roku wzrosnąć o ponad 5 proc.
Polskie lotniska, jako jedne z nielicznych w Europie, już od kilku miesięcy obsługują coraz więcej podróżnych. By odrobić spadki z pierwszej połowy tego roku, będą potrzebowały jednak całego roku 2010. Wówczas, jak szacuje Urząd Lotnictwa Cywilnego, w ciągu 12 miesięcy odprawią tylu podróżnych, ilu w ciągu całego 2008 roku. Jest to o tyle prawdopodobne, że kolejni przewoźnicy ogłaszają nowe połączenia, i to zarówno krajowe, jak i międzynarodowe. Jetair zaczyna obsługę trasy z Poznania do Gdańska. Największy wzrost aktywności na naszych lotniskach zapowiadają Wizzair i Ryanair. Od 30 marca dwa razy w tygodniu, we wtorki i soboty, będą z Łodzi do Dortmundu latać maszyny Wizzair. Tani węgierski przewoźnik uruchomił też kolejne połączenia z gdańskiego i wrocławskiego portu lotniczego. Z Gdańska linia lotnicza będzie latać do Eindhoven. Na tablicy rozkładu lotów na Lotnisku im. Lecha Wałęsy pojawił się też Paryż i Mediolan Bergamo. Władze portu zapowiadają, że to nie koniec nowości.
Najwięcej nowych połączeń pojawiło się ostatnio na wrocławskim lotnisku. To dzięki zapowiedzi Wizzaira, że od lipca 2010 roku otworzy on na Dolnym Śląsku swoją bazę operacyjną. Już od grudnia rozpoczął regularne loty do Paryża, Dortmundu i Oslo. Kolejne trzy połączenia do Eindhoven, Bolonii Forli, Cork i Mediolanu Bergamo pojawią się wraz z otwarciem bazy. Obsługę dwóch nowych tras z Wrocławia zapowiedział również Ryanair. Tani irlandzki przewoźnik od marca przyszłego roku będzie latał do Bolonii, a od czerwca zacznie kursować do Malagi. Oferta rzeszowskiego lotniska Jasionka ma w przyszłym roku powiększyć się o kolejne rejsy czarterowe do Grecji. Oprócz tego pozostaną połączenia touroperatorów do Egiptu, Turcji i Tunezji. Jak szacuje Eurocontrol, unijna agencja zarządzająca europejskim niebem, w przyszłym roku liczba startów i lądowań na polskich lotniskach ma zwiększyć się o 5,2 proc. To jedna z najwyższych prognoz w Europie. Ruch na niemieckim niebie ma wzrosnąć o ok. 3,5 proc., w Belgii o ok. 1,1 proc., a w Hiszpanii o ok. 2,7 proc. Mniej maszyn niż w tym roku będą obsługiwać służby kontroli ruchu we Francji, Austrii, Finlandii czy na Węgrzech. Spadki mają wynosić od ok. 1,5 proc. do ok. 0,4 proc. W tym roku liczba operacji lotniczych w Polsce ma spaść o 7,3 proc. Najgorsze branża lotnicza ma jednak już za sobą. Jak podaje Międzynarodowe Zrzeszenie Portów Lotniczych (ACI), w październiku liczba osób korzystających z komunikacji lotniczej na trasach międzynarodowych wzrosła o 1,4 proc., a krajowych średnio o ok. 2,2 proc. w porównaniu z październikiem 2008 roku. [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=a.stefanska@rp.pl]a.stefanska@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL