Sztuka

Jeden wymiar miłości

Rzeczpospolita
W niewielkim pomieszczeniu Milano panuje zgiełk. Wizualny. Pośrodku, na słupie – historyczne zdjęcia z wernisaży. Dookoła sali – fryz z ponad 80 prac. Każda inna w stylu, lecz łączą je… pozytywne fluidy
Prawie 70 artystów uczciło 20-lecie galerii, której urodziny przypadły w połowie grudnia.
Milano to galeria znacząca na kulturalnej mapie stolicy. Niezależna, wolna od mód i układów. Jej szefowa i założycielka Ela Kochanek-van Dijk jako pierwsza w Warszawie wykorzystała upadek komunizmu. Założyła komercyjny salon z twórczością współczesną, ambitną, przystającą gabarytami do prywatnych mieszkań. Zaadaptowała dawną kawiarnię prowadzoną najpierw przez dziadka, potem ojca. Nazwę pozostawiła bez zmiany. Miejsce ma renomę oraz stałych klientów. Poza sztuką „czystą” słynie z najoryginalniejszej w stolicy artystycznej biżuterii.
Autorów ozdób dopingują coroczne konkursy, organizowane pod coraz to innym hasłem, pobudzającym ich kreatywność i intrygującym odbiorców. Jednak w tym roku złotnicze zawody zastąpiła malarska zbiorówka. Artyści współpracujący z galerią (starzy, średni i najmłodsi wiekiem) wykonali prace specjalnie na jubileusz. Marszandka narzuciła jedynie wymiary kompozycji: 30 x 30 cm. Żeby zmieścić wszystkie „rocznicowe” obrazy w galerii. Tematyka pozostawała dowolna, lecz większość autorów odniosła się do rocznicowej okazji, wyrażając przy tym sympatię dla szefowej i salonu. Miłość niejedno ma imię – więc nie obyło się bez seksu. Edward Dwurnik narysował na płótnie „Pinokia” – chłopaka z nosem „zanurzonym” w tylną część ciała rozebranej damy. Z filcowych wycinanek Marty Pieczonko erotyka emanuje, choć konkretów brak. Ula Kaczorowska przyniosła obrazki zamiast kwiatów: jeden z różą, drugi z pąkowiem ust. Z miłosnymi deklaracjami wokół realistycznie odtworzonych motywów. „I give you all my love”, pisze młoda artystka. Dołączam się. [i] „30 x 30”, Galeria Milano, Warszawa, rondo Waszyngtona 2a, wystawa czynna do 15.01[/i] [i]Monika Małkowska[/i] [ramka][b]W galeriach[/b] Wieland Zeitler: Malarstwo, Galeria ArTtu, ul. Ząbkowska 18, tel. 022 215 2581. Do 24.01.2010, czynna: wt.-czw. 14-20, pt. 18-02, sob.-niedz. 12-16 Niemiecki malarz jest autorem niepokojących górskich pejzaży. Tytuł wystawy – „Pomiędzy błękitem nieba a niemożliwą głębią” – dobrze to tłumaczy: słodkie landszafty okazują się po chwili zastanowienia mrocznymi i niezrozumiałymi wizjami. [ul][li]**** [/li][/ul] Bruce Nauman: Nie, Centrum Sztuki Współczesnej – Zamek Ujazdowski, ul. Jazdów 2, tel. 22 628 1271. Do 31.01.2010, czynne: wt.-niedz. 11-19, pt. 11-21 (12 i 6 zł, czw. wstęp wolny) Amerykański konceptualista i performer, absolwent fizyki i historii sztuki, dwukrotny laureat weneckiego Biennale. Tworzy złożone, często denerwujące dzieła, igra z widzem, ale każe mu myśleć. Jego znakiem szczególnym są neony, z których montuje konstrukcje słowne – zabawa z językiem pojmowana indywidualnie. [ul][li]**** [/li][/ul] Ryszard Woźniak: Plądrografia, Galeria Appendix2, ul. Białostocka 9, tel. 022 670 1202. Do 13.02.2010, czynna: pon.-pt. 10-17, sob. 10-15 Artysta postanowił nadać nowe znaczenie starej technice kolażu: plądrując zasoby graficzne innych twórców, czyli dokonując swoistego piractwa wizualnego, łączy elementy różnych prac w obrazy – właśnie, czy samorodne? ***** Alan Sekula: Polonia i inne opowieści, Zachęta, pl. Małachowskiego 3, tel. 22 827 5854. Do 28.02.2010, czynna: wt.-niedz. 12-20 (10 i 7 zł, czw. wstęp wolny) Fotograf o polskich korzeniach, dokumentalista patrzący krytycznym okiem, codzienne życie diaspory chicagowskiej konfrontuje z fotografiami robionymi w Polsce w 1990 (jego pierwsza wizyta) i 2009 roku. ***** [i]ocenia Grzegorz Sowula[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL