Architektura

Chata, która rozbiła bank

Budynek Muzeum Wsi Opolskiej (db2 architekci)
Rzeczpospolita
Najlepszy budynek 2008 roku jest jak skromna wiejska chata – Stowarzyszenie Architektów Polskich przyznało doroczne nagrody
„Za piękno, wdzięk i delikatność bycia w przestrzeni” – tak jury uzasadniało swój wybór podczas sobotniej uroczystości w warszawskiej siedzibie Stowarzyszenia Architektów Polskich.
Uzasadnienia w podobnych konkursach na ogół przygniatają fachową nomenklaturą. Chyba nigdy nie natknęłam się w nich na słowo „piękno”. „Kompleks”, „kubatura”, „artykulacja”, „rozwiązania fakturalne” – owszem, ale „piękno”? Duży kaliber. Do tej pory myślałam, że łatwiej się tym słowem zakrztusić, niż użyć go w publicznym wystąpieniu. W SARP, który w tym roku świętuje 100-lecie urodzin, na szczęście nikt się nie zakrztusił. Budynek uhonorowany Nagrodą Roku 2008 znajduje się w Muzeum Wsi Opolskiej w Opolu, w parku etnograficznym prezentującym zabytki architektury drewnianej Śląska Opolskiego, głównie wiejskie zagrody.
Młoda i mała (pięcioosobowa) opolska pracownia db2 architekci zaprojektowała dla muzeum budynek administracyjno-recepcyjny, skromny w formie, przypominający wiejską chałupę. Wrażenie robi w nim przede wszystkim subtelna gra drewna pod różną postacią umieszczonego na elewacji, połączenie gontu i cienkich akacjowych listew pełniących rolę żaluzji. Wraz ze zmianami położenia żaluzji zmienia się wygląd elewacji. Choć budynek jest na wskroś nowoczesny, jury nie bez powodu doceniło w nim „tworzenie harmonijnej ciągłości historycznej”. – Wejście znajduje się tam, gdzie w tradycyjnej chałupie była sień. Komorom kiedyś służącym do przechowywania rzeczy cennych dziś odpowiada sala narad, bo cennym dobrem jest teraz wiedza – opowiadają nagrodzeni architekci Iwona Wilczek i Mariusz Tenczyński, którzy reprezentowali db2 na uroczystości w SARP. Znalazłam ich dopiero po dłuższych poszukiwaniach w najdalszym kącie ostatniego z pomieszczeń, w których odbywał się bankiet. – Wiele osób chwaliło ten budynek, ale to najpiękniejsze słowa, jakie o nim słyszałam – skomentowała werdykt Iwona Wilczek. – Zupełnie nie mogę w to uwierzyć. Miałem tu w ogóle nie przyjeżdżać, zdecydowałem się w ostatniej chwili – powtarzał Mariusz Tenczyński. Nawet nie zauważyli, jak podczas inaugurującego uroczystość przemarszu wszystkich nominowanych do nagrody przewodniczący jury Stefan Kuryłowicz znacząco się przejęzyczył i wręczając im dyplom z nominacją, pogratulował „nagrody”. Jak później komentowano, „rozbili bank”, zgarniając za jednym zamachem nie tylko Nagrodę Roku, ale także Nagrodę SARP za najlepszy obiekt wzniesiony ze środków publicznych. W konkursie brały udział budynki wzniesione w 2008 roku, w sumie 53 prace. W jury zasiedli architekci: Stefan Kuryłowicz jako przewodniczący, Marek Dunikowski, Ryszard Jurkowski i Jacek Lenart. Oprócz Nagrody Roku, Nagrody SARP 2008 za najlepszy obiekt architektoniczny wzniesiony ze środków publicznych na uroczystości przyznano też I nagrodę za najlepszą realizację architektoniczną z użyciem technologii żelbetowej. Trafiła do warszawskiej pracowni JEMS za kawiarnię i pawilon wystawowy przy warszawskim skwerze Hoovera. [i]Więcej informacji: [link=http://www.sarp.org.pl]www.sarp.org.pl[/link][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL