Biznes

Ruszył „azjatycki Nabucco”

Pracę rozpoczął gazociąg, którym gaz z Turkmenii, Kazachstanu i Uzbekistanu płynie do Chin, w ominięciem Rosji. To pierwszy krok ku energetycznej samodzielności republik
Gazociąg długości 1300 km z turkmeńskiego złoża Samandepe na prawym brzegu Amu-Darii wybudował chiński koncern CNPC (na koncesję na wydobycie z turkmeńskiego złoża).
Budował pierwszej nitki rozpoczęła się w minionym roku. Inwestycja kosztowała ok. 7 mld dol. Gazociąg (2 równoległe nitki) biegnie przez Uzbekistan i Kazachstan do kraju ujgurskiego na zachodzie Chin. W sobotę pracę rozpoczął odcinek kazachski, dziś - turkmeński. Do końca roku Chiny dostaną 150 mln m3 gazu turkmeńskiego a do 2013 r w sumie z trzech republik - 40 mld m3 gazu rocznie. Otwarcie gazociągu na symboliczne znaczenie dla republik uzależnionych odtąd od odbioru gazu przez Gazprom. Do kwietnia Rosjanie kupowali 90 proc. gazu z Turkmenii (44 mln m[sup]3[/sup] rocznie). Aszchabad w ogóle zaprzestał sprzedaży, po awarii gazociągu i zmniejszeniu rosyjskich zamówień o 90 proc.
Według BP Statistical Review of World Energy zapasy gazu w Turkmenii wynoszą ok. 8 bln m[sup]3[/sup]. Także Kazachstan różnicuje eksport swojego gazu. Zapasy tego kraju wynoszą ok. 6 bln m[sup]3[/sup]. Ceny, jaką za gaz z republik zapłacą Chinczycy, nie ujawniono.
Źródło: Rzeczpospolita OnLine

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL