Tuska łatwo wyprowadzić z równowagi

Beata Kempa, posłanka PiS
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Kompleksy Donalda Tuska widać na każdym kroku, choć bardzo stara się je ukryć, choćby używając bardzo dużo pudru - mówi Beata Kempa, posłanka PiS
[b]Rz: Jako kurator sądowy miała pani pod opieką różnych dżentelmenów.[/b]Oj, bardzo różnych, bardzo.[b]Którzy milsi: tamci czy ci w Sejmie?[/b]Tamci (śmiech). Myślałam, że poziom agresji, którego tam doświadczałam – wyzwiska, groźby, wrzaski, że mnie zabiją – to jest totalna ekstrema, ale dopiero to, co zobaczyłam w Sejmie, mnie przeraziło. I to mimo że byłam uodporniona. Mówią o mnie, że nie wolno ze mną zadrzeć, bo wtedy nie pobłażam.[b]W ogóle nie wygląda pani na pobłażliwą.[/b]Wiem o tym, ale jestem.[b]Raczej podejrzewałbym panią o, skądinąd cenną w polityce, delikatność wozu pancernego.[/b]Może dlatego opatrzność postanowiła, że mnie w tej polityce umieści?[b]Od wyborów jest pani jedną z twarzy PiS wydelegowaną do młócki cepami.[/b]Miałam takie poczucie, że jestem wciąż atakowana, więc „albo oni, albo ja”, ciągle muszę się bronić. Ale się z tego wyzwalam.[b]Co się stało w wakacje?[/b]Zmieniłam fryzurę. Namówiła...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL