Biznes

Niemiecka marka Star może zastąpić CPN i Bliską

Fotorzepa, Raf Rafał Guz
PKN Orlen rozważa kolejną zmianę wizerunku swoich stacji paliwowych. Czesi i Litwini tankowaliby na stacjach z logo Orlenu, a Polacy także z marką Star. Taka operacja może kosztować co najmniej kilkadziesiąt milionów złotych
– Rozważamy zunifikowanie brandów na wszystkich rynkach, na których działamy – powiedział w piątek Jacek Krawiec, prezes Orlenu. – Do myślenia o tym zachęcił nas sukces brandu Star w Niemczech – dodał.
Star to ekonomiczna marka, pod jaką funkcjonuje większość z prawie 490 stacji paliwowych Orlenu w północnych Niemczech (na palcach jednej ręki da się policzyć niemieckie stacje, które mają wciąż logo Orlenu). – Star to najbardziej rentowna ze wszystkich zagranicznych sieci Orlenu – uzasadnił Krawiec. Właśnie Star mogłyby się nazywać wszystkie ekonomiczne stacje, jakie płocki koncern ma nie tylko w Niemczech, ale także w Czechach i w Polsce. Prezes koncernu nie widzi przeciwwskazań. Oznaczać by to mogło konieczność rebrandingu ponad 500 stacji (w obu krajach). Bliska to jedna z najmłodszych marek Orlenu. Została wprowadzona zaledwie cztery lata temu, za czasów poprzedniego prezesa PKN Igora Chalupca. Do brandu Star, jeśli Orlen zdecydowałby się na ujednolicenie marek, trafiłaby również część placówek, które funkcjonują nadal z logo CPN albo Petrochemia Płocka (łącznie jest ich około 400).
Czeska Benzina, która także byłaby przemianowana, to nazwa historyczna – odpowiednik naszego CPN. Jednak już Benzina Plus, czyli czeski brand typu premium, funkcjonuje jeszcze krócej niż Bliska w Polsce. Rebranding oznaczałby likwidację obu i zmiany na blisko 290 stacjach za naszą południową granicą. Najmniej zmian byłoby na Litwie, bo tu Orlen ma tylko 23 stacje. Jeszcze niedawno większość z nich działała pod starą marką Ventus. Teraz wszystkie nazywają się Orlen Lietuva. Na Litwie płocki koncern nie ma dwóch segmentów detalicznych (ekonomicznego i premium). Dlatego zapewne obecna nazwa funkcjonowałaby tu nadal. Zdaniem ekspertów koszty zmiany marki sieci w przypadku Orlenu to mogłaby być liczona w dziesiątki milionów złotych kwota. – To bardzo kosztowny i złożony proces. Zmiany trzeba zakomunikować klientom i pracownikom. Kontrahentom trzeba wyjaśnić, jaki ma to wpływ na pozawierane umowy. Do tego dochodzą koszty reklamowe – mówi Norbert Kilen, szef działu research & publications w OnBoard PR. Przykładowe koszty podobnych działań na rynku to rebranding IDEA na Orange, który według nieoficjalnych informacji kosztował grubo ponad 100 mln zł. Kilkadziesiąt milionów złotych pochłonęła sama kampania informacyjna, a ponad drugie tyle – wymiana całej wizualizacji punktów sprzedaży i logo. Około 60 mln zł kosztowało wprowadzenie na rynek marki Heyah, a debiut Play pochłonął co najmniej 25 mln zł. [ramka][srodtytul]Plus na giełdę[/srodtytul] – Vodafone jest skłonny zaakceptować rozwiązanie zakładające debiut Polkomtelu na GPW – powiedział Jacek Krawiec, prezes PKN Orlen. Paliwowa firma chciałaby sprzedać swój 24,4-proc. pakiet akcji sieci Plus na początku 2010 roku. Jeśli wraz z akcjami Orlenu swój pakiet sprzeda PGE, wartość oferty publicznej Polkomtelu wyniesie około 5 mld zł. Brytyjski Vodafone (też ma 24,4 proc. akcji) nie chciał zająć do tej pory jednoznacznego stanowiska. [i]—ziu[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL