Świat

Bagdad: wielu zabitych, setki rannych

Bagdad
AFP
Co najmniej 127 osób zginęło, a 448 zostały ranne w serii zamachów w Bagdadzie - poinformowała agencja AFP, powołując się na iracką policję. Miasto jest prawie sparaliżowane - mówi ambasador polski.
Do kilku wybuchów doszło prawie równocześnie w różnych dzielnicach miasta. Pierwsza eksplozja nastąpiła około godziny 10.25 czasu lokalnego (8.25 czasu polskiego).
- Eksplodowały samochody-pułapki. Niektóre z ataków przeprowadzili zamachowcy-samobójcy - poinformowało irackie MSW. Do pierwszego ataku doszło w dzielnicy Dora na południu Bagdadu. Kamikadze wysadził tam swój samochód w pobliżu patrolu policji przed Instytutem Technologii. W ataku tym zginęło 15 osób, w tym trzech policjantów i 12 studentów; 23 studentów zostało rannych - poinformowało źródło w ministerstwie.
Co najmniej 97 osób poniosło łącznie śmierć w czterech zamachach, do których doszło przed pałacem Sprawiedliwości w dzielnicy Mansur (na zachodzie), przed budynkami ministerstw pracy i spraw wewnętrznych w dzielnicy al-Nahda oraz na targowisku Rassafi w centrum Bagdadu. - Weszliśmy do sklepu na kilka sekund przed wybuchem. Spadł na nas sufit, straciliśmy przytomność. Następnie usłyszałem dźwięk syren - powiedział jeden z rannych. Biały Dom ostro potępił zamachy. Rzecznik Robert Gibbs powiedział, że iraccy przywódcy, którzy ostatnio uchwalili nową ordynację wyborczą, zmierzają we właściwym kierunku i "że ewidentnie są tacy, którzy czują się tym zagrożeni". Iracki rzecznik wojskowy generał Kasim al-Musawi zasugerował, że odpowiedzialność za wtorkowe zamachy rozkłada się między ekstremistów powiązanych z Al-Kaidą i siły lojalne wobec saddamowskiej partii Baas. Do najkrwawszych od dwóch lat ataków bombowych w Iraku doszło 25 października. W centrum Bagdadu eksplodowały dwa samochody-pułapki zdetonowane przez zamachowców-samobójców, powodując śmierć 155 osób. Ponad 700 zostało rannych.

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL