Piłka nożna

Bunt przy stole

Real u siebie wygrał z Olympique 3:0. Dziś w Marsylii do awansu potrzebuje remisu
AFP
Takiego finiszu w Lidze Mistrzów już dawno nie było. Dziś i jutro ostatnia kolejka, a najwięksi wciąż nie są pewni awansu
Połowa miejsc w 1/8 finału jest wciąż do wzięcia - dziś cztery i jutro cztery – a w kolejce do nich stoją najbogatsi, najsławniejsi, najbardziej pewni siebie. Ci, którzy kiedyś powołanie LM wymusili i którym każdej jesieni awans z grupy przypisuje się niemal z urzędu.
Barcelona z Realem, Milan z Interem, Juventus z Bayernem – wszyscy muszą czekać. I już wiadomo, że nie dla wszystkich wystarczy miejsc. Juve i Bayern grają dziś ze sobą o jedno wolne miejsce w grupie A, za plecami Bordeaux. Włochom wystarczy remis, Bayern musi wygrać, by nie odpaść. A jutro Barcelona i Inter będą bronić swoich miejsc w grupie przed atakami rywali ze Wschodu. Nie mogą przegrać: Barca z Dynamem w Kijowie, Inter u siebie z Rubinem Kazań (ten mecz pokaże Polsat). [srodtytul]Symbol z Rumunii[/srodtytul]
Z potęg europejskiej piłki tylko u Anglików wszystko jest już jasne, ale i oni nie doskoczyli do poziomu, który sami sobie wyznaczyli w ostatnich sezonach: Manchester, Chelsea i Arsenal awansowały, ale Liverpool nie wyszedł z grupy pierwszy raz od siedmiu lat. Hiszpanie mają na razie w drugiej rundzie tylko Sevillę. Włosi jeszcze nie wprowadzili tam żadnego klubu, Niemcy również. Ich najlepszy zespół w obecnej LM, Wolfsburg, by awansować, musi dziś zdobyć w meczu u siebie z Manchesterem United nie mniej punktów niż CSKA Moskwa w wyjazdowym spotkaniu z Besiktasem. Manchester przyjeżdża do Wolfsburga w rezerwowym składzie, bez Wayne’a Rooneya, Dymitara Berbatowa i Ryana Giggsa, z tylko jednym obrońcą z podstawowego składu – Patrice’em Evrą (inni się leczą). Ale nawet z rezerwami Manchesteru sztuką jest wygrać (w bramce stanie świetny w ostatnich meczach Tomasz Kuszczak). Unirei Urziceni, prowincjonalnemu mistrzowi Rumunii z Danem Petrescu na ławce, do awansu wystarczy jutro nie przegrać w Stuttgarcie z beznadziejnym ostatnio VfB. Unirea to symbol tej jesieni w LM. Z klubów z dawnych demoludów, które w tym sezonie postawiły się wielkim i zamiast okruchów z ich stołu chcą awansu do drugiej rundy, zdobyła najwięcej punktów, już osiem. Ale buntowników z Europy B jest cała grupa. Rosjanie nie mieli drużyny w drugiej rundzie od wiosny 2004 roku, a teraz mogą mieć dwie, CSKA i Rubin. Ukraińcy czekają jeszcze dłużej, od wiosny 2000 roku, a w tej LM Dynamo Kijów zachowało szanse do ostatniej kolejki, choć w grupie ma Barcelonę i Inter. [srodtytul]Cristiano przeprasza[/srodtytul] Najciekawsze, że ten zamęt w elicie ma niewiele wspólnego z reformą Michela Platiniego wprowadzoną pod hasłem wyrównywania szans. Ci, którzy zadziwiają w obecnej LM, dostaliby się do niej i bez pomocy Platiniego: Unirea, Rubin czy Dynamo przy obowiązujących wcześniej regułach grę w LM też miałyby zapewnioną jako mistrzowie swoich lig. Co dała reforma tym, którzy usiedli przy stole z wielkimi tylko dzięki łaskawości UEFA, pokazują Debreczyn i Maccabi Hajfa: nie zdobyły nawet punktu. Z wymienionych wyżej potęg w opałach w najlepszej sytuacji jest Real Madryt. Może nawet przegrać dzisiaj z Olympique Marsylia, byle nie 0:3 albo różnicą czterech bramek i wyższą. Do Marsylii Real pojechał bez leczącego się Kaki, ale inne gwiazdy mógł tam zabrać. Przede wszystkim Cristiano Ronaldo, który po ostatnim meczu ligowym z Almerią ma kilka grzechów do odpokutowania: za nieudany karny, za ostentacyjny brak radości, gdy odbitą po tym karnym piłkę Karim Benzema skierował do bramki, za czerwoną kartkę w ostatnich minutach. – Wiem, że zawaliłem sprawę - mówi Portugalczyk. Obiecuje poprawę, a wiadomo od dawna, że najgroźniejszy Cristiano to zraniony Cristiano. Jeśli Real wygra, awansuje z pierwszego miejsca i niezależnie od wyniku drugiego meczu tej grupy pociągnie za sobą do 1/8 finału AC Milan. Milan ma jednak los w swoich rękach. Jeśli wygra w Zurychu, nie musi się dowiadywać, co stało się w Marsylii. W tej LM piłkarze Leonardo nie wygrali żadnego meczu u siebie (przegrali właśnie z FC Zurich), ale na wyjeździe jeszcze nie stracili punktu. [ramka][srodtytul]6. kolejka [/srodtytul] Mecze o 20.45, skróty w środę o 23.10 w Polsacie. [b]Dziś grają[/b] Grupa A • Juventus Turyn – Bayern Monachium (nSport) • Maccabi Hajfa – Girondins Bordeaux 1. Bordeaux 5 13 8-2 awans; 2. Juventus 5 8 3-3; 3. Bayern 5 7 5-4; 4. Maccabi 5 0 0-7 Grupa B • VfL Wolfsburg – Manchester United (kanał 58n) • Besiktas Stambuł - CSKA Moskwa 1. Manchester 5 10 7-5 awans; 2. Wolfsburg 5 7 8-5; 3. CSKA 5 7 8-9; 4. Besiktas 5 4 2-6 Grupa C • Olympique Marsylia – Real Madryt (59n) • FC Zurich – AC Milan 1. Real 5 10 12-6; 2. Milan 5 8 7-6; 3. Marsylia 5 7 9-7; 4. FC Zurich 5 3 4-13 Grupa D • Chelsea Londyn – APOEL Nikozja (57n) • Atletico Madryt – FC Porto 1. Chelsea 5 13 9-2 a.; 2. Porto 5 9 5-3 a.; 3. Atletico 5 3 3-9; 4. APOEL 5 2 2-5 [b]Jutro grają[/b] Grupa E • Olympique Lyon – VSC Debreczyn • FC Liverpool – Fiorentina 1. Fiorentina 5 12 12-6 a.; 2. Lyon 5 10 8-3 awans; 3. Liverpool 5 7 4-5; 4. Debreczyn 5 0 5-1 Grupa F • Dynamo Kijów – Barcelona (59n) • Inter Mediolan - Rubin Kazań (Polsat, nSport) 1. Barcelona 5 8 5-2; 2. Inter 5 6 5-6; 3. Rubin 5 6 4-5; 4. Dynamo 5 5 6-7 Grupa G • VfB Stuttgart – Unirea Urziceni (58n) • FC Sevilla – Glasgow Rangers 1. Sevilla 5 10 10-4 a.; 2. Unirea 5 8 7-5; 3. Stuttgart 5 6 6-6; 4. Rangers 5 2 4-12 Grupa H • Olympiakos Pireus – Arsenal Londyn (57n) • Standard Liege – AZ Alkmaar 1. Arsenal 5 13 12-4 awans; 2. Olympiakos 5 7 3-5; 3. Standard 5 4 6-8; 4. Alkmaar 5 3 3-7[/ramka] [i]Masz pytanie,wyślij e-mail do autora: [mail=p.wilkowicz@rp.pl]p.wilkowicz@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL