Sporty zimowe

Małysz już na podium

W takim towarzystwie można być trzecim. Od lewej: Thomas Morgenstern, Gregor Schlierenzauer i Adam Małysz
Reuters
W Lillehammer Adam Małysz potwierdził, że może w tym sezonie latać bardzo daleko
Olimpijska skocznia Lysgaardsbakken nie była dotychczas zbyt szczęśliwa dla Małysza.
W Norwegii, owszem, już wygrywał, ale nie w Lillehammer. Na podium też stał tu wcześniej tylko raz, trzy lata temu zajął trzecie miejsce. Jak na 15 lat startów czetrokrotnego mistrza świata i czterokrotnego zdobywcy Pucharu Świata to niewiele. Tym bardziej cieszy więc trzecie miejsce w sobotnim konkursie dowodzące ostatecznie, że nieudany start w Kuusamo był przypadkowy. Małysz najpierw wygrał kwalifikacje przed sobotnim konkursem, a później potwierdził, że jest naprawdę w wysokiej formie. Zwyciężył najlepszy skoczek minionego sezonu Austriak Gregor Schlierenzauer przed swym rodakiem Thomasem Morgensternem, mistrzem olimpijskim z Pragelato. Oni też musieli się wcześniej kwalifikować, bo tydzień temu w Kuusamo wiatr przeszkodził im w oddaniu dalekich skoków, tak samo jak Małyszowi i innym znanym zawodnikom.
– Gdyby wiatr tak bardzo nie kręcił na skoczni, to prawdopodobnie również i w drugim konkursie widzielibyśmy Adama na podium. Znacznie krótszy skok w finałowej serii był bowiem lepszy od pierwszego, który dawał mu czwarte miejsce po pierwszej kolejce, z nieznaczną stratą do Francuza Emmanuela Chedala – przekonywał w studiu TVP Apoloniusz Tajner, prezes PZN. Niedzielny konkurs był jednak bardzo udany dla polskich skoczków. Wystąpili w nim całą szóstką, do finałowej serii zakwalifikowało się aż czterech, a najsłabszy z tej czwórki Marcin Bachleda zajął 15. miejsce. – Czegoś podobnego nie pamiętam. To dobrze wróży na przyszłość – cieszył się Tajner. Po pierwszej serii prowadził dwukrotny mistrz olimpijski z Salt Lake City (2002) Szwajcar Simon Ammann, który po długim, eleganckim locie wylądował na 146. metrze, bijąc o trzy metry rekord skoczni należący do Schlierenzauera. Małysz (135) był czwarty, a Stoch (129,5) ósmy. Kosmiczny skok oddał Schlierenzauer, który przeskoczył skocznię (150,5), ale przewrócił się przy lądowaniu. Mimo to był piąty z minimalną stratą (0,1 pkt) do Małysza. Lider klasyfikacji PŚ Norweg Bjoern Einar Romoeren zepsuł swój skok (118) i w tym momencie było już jasne, że straci przodownictwo. W drugiej kolejce wiatru pod narty brakowało nie tylko Małyszowi (122), który zamiast na podium znalazł się na ósmym miejscu, tuż za Stochem (128 m w drugim skoku). Dalej od niego wylądował też młodziutki Krzysztof Miętus (127,5), ostatecznie 12. w konkursie. Szansy na kolejne zwycięstwo nie wykorzystał Schlierenzauer (127) skaczący przed Małyszem. Tym razem wiatr nie był jego sprzymierzeńcem. Na podium stanęli prowadzący po pierwszej serii Ammann, Olli i Chedal. Nowym liderem PŚ został Schlierenzauer, który wyprzedza Ammanna i rewelację sezonu 18-letniego Niemca Pascala Bodmera. Małysz jest dziesiąty, co oznacza, że w kolejnym konkursie nie musi się kwalifikować. Nie wiadomo tylko, gdzie i kiedy rozegrane zostaną kolejne zawody, bo najbliższe konkursy w Harrachovie zostały odwołane z braku śniegu. [ramka][b]Sobota:[/b] 1. G. Schlierenzauer 268,9 (125,5 - 141,0); 2. T. Morgenstern (obaj Austria) 265,4 (130,0 -134,0); 3. A. Małysz (Polska) 259,8 (127,5 - 134,5); 4. H. Olli (Finlandia) 254,4 (129,0 - 132,5); 5. R. Kranjec (Słowenia) 252,8 (129,0 -130,5); 6. A. Kofler 247,0 (122,5 - 133,5); 7. W. Loitzl (obaj Austria) 245,2 (126,5 - 128,5); 8. R. Ljoekelsoey (Norwegia) 245,1 (124,5 - 131,0); 9. J. Ahonen (Finlandia) 240,9 (125,5 - 128,5); 10. A. Fannemel (Norwegia) 240,3 (119,0 - 135,5) ... 20. K. Stoch 231,3 (123,0 - 126,5); 21. K. Miętus 229,4 (121,0 - 128,0); 27. M. Bachleda 215,4 (117,0 - 124,5); 41. Ł. Rutkowski ( wszyscy Polska) 93,8 (114,0) [b]Niedziela:[/b] 1. S. Ammann (Szwajcaria) 277,1 (146 - 129,5); 2. Olli 267,6 (142 - 126); 3. E. Chedal (Francja) 265 (138,5 - 127,5); 4. Schlierenzauer 258,2 (150,5 - 127); 5. P. Bodmer (Niemcy) 253,1 (134,5 - 126); 6. Kofler 249,5 (125,5 - 133); 7. Stoch 248,7 (129,5 - 128); 8. Małysz 247,8 (135 - 122) ... 12. Miętus 243,6 (128 - 127,5); 15. Bachleda 234,5 (128,5 - 122,5)[b]Klasyfikacja PŚ ( po 2 z 24 zawodów)[/b]1. Schlierenzauer 162; 2. Ammann 144; 3. Bodmer 143; 4. Olli 130; 5. Kofler 116; 6. B. E. Romoeren (Norwegia) 114; 7. W. Loitzl (Austria) 105; Morgenstern 101; 9. Chedal 93; 10. M. Uhrmann (Niemcy) i Małysz 92 ... 14. Stoch 54; 19. Miętus 32; 30. Bachleda 20; 47. Rutkowski 3[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL