Sport

Szczepłek: Rozmowy dla dobra sprawy

Efektem obrad okrągłego stołu w sprawie polskiej piłki jest lista istotnych postanowień. Niestety, nie mają one mocy prawnej.
[b][link=http://blog.rp.pl/szczeplek/2009/12/07/rozmowy-dla-dobra-sprawy/]Skomentuj na blogu[/link][/b]
Inicjatorem okrągłego stołu był Canal+, któremu na sobotnim spotkaniu w warszawskim Liceum im. Stefana Batorego udało się zgromadzić wiele znanych postaci. Przy głównym stole zasiadło 28 osób. Od ministra Adama Giersza, prezesów Grzegorza Laty (PZPN) i Piotra Nurowskiego (PKOl), członków parlamentu, byłego premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego po przedstawicieli sponsorów i kibiców. Ponieważ każdy miał swoje trzy minuty, a nie każdy był w stanie wykorzystać je na sensowną wypowiedź, ta część nie pchnęła dyskusji do przodu. Może z wyjątkiem dramatycznej wypowiedzi Mariusza Waltera zwracającego uwagę na sytuację właściciela klubu zmagającego się z przeciwnościami i nie bardzo mogącego liczyć na pomoc.
Z innych powodów ożywienie wniosła opinia Antoniego Piechniczka uważającego, że największym zagrożeniem dla futbolu są media. Przez dwie godziny w ośmiu zespołach dyskutowało kilkudziesięciu zaproszonych panelistów, specjalistów w dziedzinie Euro 2012, szkolenia, infrastruktury, piłki w mediach, sędziowania, zarządzania klubami, profesjonalizacji rozgrywek i bezpieczeństwa. Efektem prac w panelach i dyskusji plenarnej było sformułowanie postanowień mogących w najbliższej przyszłości poprawić poziom i wizerunek polskiej piłki. Do marca 2010 roku ma zostać przeprowadzony audyt sprawdzający działalność Komisji Dyscyplinarnej PZPN. Powstanie kodeks etyczny dla sędziów. Program szkolenia opracowany przez PZPN ma być poddany konsultacjom, a trenerzy klas niższych będą mieli możliwość odbywania staży w klubach ekstraklasy, do czego zobowiązała się Ekstraklasa SA. Program „Kibice razem”, znany już we Wrocławiu i Gdańsku, ma zostać wprowadzony w innych miastach i poprawić bezpieczeństwo na stadionach. Komisja Licencyjna zostanie przeniesiona z PZPN do Ekstraklasy SA. Te i inne postanowienia o różnym ciężarze gatunkowym nie mają żadnej mocy prawnej. Ich realizacja zależy od dobrej woli uczestników okrągłego stołu i aktywności instytucji, które reprezentowali. Będą też pewnie napotykać wiele formalnych przeszkód, a może się okazać, że wśród naprawiaczy futbolu znajdą się ci, którzy go psują. Ważne jednak, że do takiego spotkania doszło, bo każda rozmowa jest lepsza od kłótni. W porównaniu ze sławnym okrągłym stołem sprzed 20 lat przy tym trudno było powiedzieć, kim jesteśmy „my”, a kim „oni”. Wszyscy deklarują miłość do futbolu, uczciwość, tylko praktyka temu przeczy.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL