Wiadomości

Reformatorzy w PiS: Kaczyński do Sulejówka

Prezes PiS Jarosław Kaczyński
Fotorzepa, Darek Golik
Na najbliższym kongresie partii pojawi się wniosek o odwołanie prezesa Jarosława Kaczyńskiego – ustaliła „Rz”.
Grupa posłów PiS tworzy wewnątrz PiS frakcję o roboczej nazwie „reformatorzy” – dowiedziała się „Rz”. Wśród nich są politycy o znanych nazwiskach, między innymi poseł wymieniany w gronie potencjalnych kandydatów PiS na prezydenta Warszawy. Jest też kilku posłów kojarzonych z nurtem katolickonarodowym i politycy z dalszych szeregów. Na razie nie chcą, by wymieniać ich nazwiska. Ale wieść o działalności „reformatorów” już dotarła do kierownictwa partii.
– Wiem, że taka grupa funkcjonuje. Jeśli chcą wniosek składać, niech składają, a jakie będą jego losy, to się dopiero okaże – przekonuje „Rz” poseł Mariusz Błaszczak, rzecznik PiS. – Tym się różnimy od PO, że u nas można dyskutować i prezentować własne zdanie. Co sprawiło, że w PiS powstaje frakcja reformatorska?
– Partia tonie. Chcemy odsunąć od prezesowania w PiS Jarosława Kaczyńskiego – mówi „Rz” członek grupy. Okazją do zmian ma być planowany na wiosnę krajowy kongres PiS. – Złożymy na nim wniosek o to, by Jarosław Kaczyński przyjął funkcję honorowego prezesa, politycznego mentora, ale zrezygnował z bezpośredniego kierowania partią – wyjawia inny polityk PiS. Pomysł, by Kaczyński niczym Piłsudski wycofał się do Sulejówka, publicznie zgłosił jeszcze przed wyborami do PE poseł Paweł Poncyljusz. – Moja propozycja nie spotkała się wtedy z żadnym odzewem – mówi parlamentarzysta. Twierdzi, że o pomyśle „reformatorów” nie wie, ale nie ukrywa, że jest mu bliski. – Zdaję sobie sprawę, że Kaczyński jest liderem, co do tego nikt nie ma wątpliwości – tłumaczy Poncyljusz. – Natomiast czasem trzeba przegrupować siły i trochę zmienić szyki. Nie powinno być tak, że to prezes jako pierwszy dzierży sztandar i naraża się na ciosy. Wolałbym, żeby patrzył z góry, jak partia walczy. Pomysł „reformatorów” budzi w PiS mieszane uczucia. – Nie zmienia się przywódcy w trakcie batalii, tym bardziej że nie widzę pretendenta na tyle wybitnego, by mógł zastąpić Kaczyńskiego. W wyborach prezydenckich, samorządowych i parlamentarnych powinien nas poprowadzić Kaczyński – mówi poseł Artur Górski. Ale zaznacza też: – Oczywiście, jeżeli PiS przegra te batalie, to sprawa przywództwa w partii będzie sprawą otwartą. Ale ci posłowie PiS, którzy są niezadowoleni z obecnej sytuacji, na wynik wyborów nie chcą czekać. – Po porażce w partii będą trzy ośrodki władzy: spin doktorzy, zakon PC i ludzie Ziobry, każdy ciągnący w swoją stronę. Wtedy będzie za późno, nic się nie uratuje – mówi jeden z członków nowej frakcji. „Reformatorzy” nie ukrywają, że o szerokie poparcie swego pomysłu walczyć będą już na zbliżających się regionalnych kongresach partii. Będzie to przygotowanie do ofensywy na wiosennym zjeździe krajowym.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL